Leśmian 2017

Leśmian 2017
autor: Jotka

O "kawiarence"


Wszystkie teksty opublikowane w "kawiarence"
automatycznie stają się własnością publiczną, a
autor ich nie żywi pretensji do:
- nieczytania ich,
- komentowania, jak się komu podoba,
- wykorzystywania ich wedle życzenia wykorzystującego,
- a nawet do podawania się za autora pozostawionych
w kawiarence gryzmołów, od czego piszącemu te słowa
przecie nie ubędzie, a co najwyżej go rozbawi

04 maja 2016

"DESZCZ ZMYŁ BUTÓW TWYCH ŚLAD"

Trzydzieści pięć lat minęło od śmierci Krzysztofa Klenczona, czołowej postaci polskiej muzyki bitowej, polskiego Lennona, jak o nim mówiono, współtwórcy niezapomnianych Czerwonych Gitar.
I tak to jest z ludźmi, którzy całkiem od nas nie odchodzą - od czasu do czasu do nas zaglądają, a pan Krzysztof to przychodzi ze swoją gitarą, chwyta jakiś akord i śpiewa, a w tym śpiewie to swoją duszę odkrywa w najpiekniejszej postaci.
Dla mnie, choć to maj ciepły i pachnący, śpiewa o jesieni, które spaceruje przez park.
Sam nie wiem, ile w tej wzuszającej opowieści słów Marka Gaszyńskieo, ile Bogdana Loebla. Ale najwięcej jest wzruszającego głosu Klenczona, który pewnie po drugiej stronie księżyca śpiewa jeszcze, akompaniując sobie gitarą przewieszona porzez ramię.

Jesień idzie przez park
Jesień ... Liść ostatni już spadł.
Jesień ... Deszcz zmył butów Twych ślad.
Jesień idzie ku mnie przez park.

Wczoraj minął miesiąc, jak list
Przyniósł mi listonosz, a dziś
Tylko nosi liście tu wiatr.

To, to radosny był dzień,
Gdy zapewniałaś mnie, że
Nic nie rozdzieli nas już,
Że co dzień list będziesz słać do mnie.

Jesień ... Liść ostatni już spadł.
Popatrz - plaża jak biały kwiat.
Zima idzie ku mnie przez park.

Szybko przyjdzie wiosna i żar ,
Lato, i wakacje, i park,
W którym znajdę cienie wśród drzew.

Znów szybko miną nam dni,
Znów będziesz powtarzać mi,
Że nie rozdzieli nas nic,
Że co dzień list będziesz słać do mnie.

Jesień ... Znowu czekam na list.
Jesień ... Zamiast listu mam liść.
Jesień ... Z inną idę przez park ...

Z inną idę przez park ...  

[kompozycja: Krzysztof Klenczon, słowa: Marek Gaszyński i Bogdan Loebl]


[04.05.2016, Dobrzelin]

3 komentarze:

  1. Takie piosenki to babciom blondynkom łzy z oczu wyciskają...
    A właściwie to te łzy sobie ciurkiem płyną.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam wywiad z żoną, która wyznała, że "Historia jednej znajomości"została dla nich napisana, a "Biały krzyż"napisał dla swego taty. Chciałaby nauczyć swoich wnuków j.polskiego. Pisze: "Moim marzeniem jest zabrać całą piątkę do Polski , nauczyć przynajmniej 2-3 piosenek , pokazać się w Szczytnie czy innych miastach na koncertach z okazji 30 lecia śmierci KK....no zobaczymy ....czy się uda przedsięwzięcie..."
    Serdeczności za Klenczona.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przypomniany niedawno w TV, nawet wyjaśniono skąd piosenka Biały krzyż...aż wierzyć się nie chce, że to taki szmat czasu!
    Legendy umierają młodo...

    OdpowiedzUsuń