Leśmian 2017

Leśmian 2017
autor: Jotka

O "kawiarence"


Wszystkie teksty opublikowane w "kawiarence"
automatycznie stają się własnością publiczną, a
autor ich nie żywi pretensji do:
- nieczytania ich,
- komentowania, jak się komu podoba,
- wykorzystywania ich wedle życzenia wykorzystującego,
- a nawet do podawania się za autora pozostawionych
w kawiarence gryzmołów, od czego piszącemu te słowa
przecie nie ubędzie, a co najwyżej go rozbawi

28 marca 2017

IDEE NA INNE CZASY

1.
Już dwie noce poza mną w domu kierowców w Campigneulles Les Grandes. Być może czeka mnie trzecia lub przynajmniej część nocy, bo jestem z polskich kierowców sam i jeśli podjedzie jakiś bus z towarem na Anglię, to nie ma wyboru, dalej pojadę ja.
Jeszcze nad Kanałem wiosna dostatecznie nie obudziła. Niebo, poza nocą, zakryte chmurami; wczoraj niewielki deszczyk, dzisiaj bez opadów, umiarkowanie wietrznie, temperatura niby jak na tę porę roku przyzwoita - +12  -  +14 stopni, ale odczuwalna przy wiejącym wietrze jest niższa.
Mimo wszystko czuje się komfortowo, bez zmęczenia i jedynie to oczekiwanie lekko nuży. Wczoraj było w domu jeszcze trzech polskich kierowców; przyjechali później ode mnie, ale odjechali, a ja zostałem. Pewnie dlatego, że ja zjawiłem się w domu po dwóch tygodniach jazdy, przy czym podczas tych kursów również stałem.

2. 
Czytanie „W stronę Swanna” idzie mi jak po grudzie, ale tego właśnie oczekiwałem. Wziąłem się za „Nawracanie Judasza” Żeromskiego. Zresztą zamierzam odświeżyć pamięć, ponownie czytając większość jego utworów, tak jak to miało miejsce przed maturą, bo kiedy zdawałem maturę można było jako formę pisemną wybrać napisanie opracowania, a później być przepytywanym z tej pracy plus podawanie uzupełniających wiadomości odnośnie pisarstwa wybranego autora i epoki. Wybrałem wtedy podrzucony mi przez polonistkę temat „Oblicze moralne bohaterów utworów Stefana Żeromskiego”, no i chcąc nie chcąc, ale bardziej chcąc, przeczytałem niemal wszystkie jego pozycje.
Lubiłem i lubię Żeromskiego i może nawet nie ze względu na wartości artystyczne jego pism, ale z uwagi na idee, jakie prezentował. No cóż, w owych czasach było się idealistą. A może nim pozostałem, pomimo kompletnie zmienionej ostatnimi czasy rzeczywistości? Pewnie jest w tym pytaniu spora część prawdy. Nie będzie w tym przesady, jeśli powiem, że Żeromski mnie wychował. Nie tylko on zresztą; również Conrad, Camus, Sartre, Hemingway, Brecht, Czechow, Dostojewski, Dąbrowska, Różewicz, a wcześniej Mickiewicz, Prus, nielubiana początkowo Orzeszkowa i Norwid.
Dzisiaj, kiedy zaczytuję się w „Nawracaniu Judasza”, przypominam sobie niegdysiejsze idee, deklaracje, zamierzenia, które obecnie, wobec zmieniającego się świata, znaczą bardzo niewiele.
Dam sobie odciąć prawicę, jeśli dzisiaj młody człowiek w przedmaturalnej klasie sięgnie dobrowolnie po Żeromskiego „Walkę z szatanem”, „Różę”, „Urodę życia” czy „Uciekła mi przepióreczka”. Nie skusi się przecież na rozwlekłe „Popioły”; „Ludzi bezdomnych” przejrzy z musu lub przeczyta opracowanie… no może sięgnie po „Przedwiośnie”… a i to wątpliwe, bo przecież może obejrzeć serial filmowy.
Inne czasy wymagają innego człowieka. Czy lepszego? Nie mnie o tym sądzić. Ale nie zamieniłbym tych swoich czasów na obecne. W żadnym momencie bym ich nie zamienił.

3.
Ściemnia się. Już właściwie po zmierzchu. Jestem wypoczęty i wyspany, ale świadomość tego, że około północy może nastąpić pobudka trochę niepokoi.

[23.03.2017, Campigneulles Les Grandes we Francji] 

4 komentarze:

  1. Bardzo Ci dziękuję, że się odezwałeś.
    Też lubię i cenię tych pisarze. których wymieniłeś.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj podróżniku, nie mogę powiedzieć, że moja lista ulubionych prozaików i poetów jest równa Twojej ale podziwiam oczytanie. Życzę udanych, bezpiecznych kursów i czekam na kolejne posty, pozdrawiając serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście, wszyscy jesteśmy wychowani na Żeromskim i wielkich ideach pozytywistów. Pokolenie idealistów powoli odchodzi, nadchodzi nowe pokolenie realistów i tylko nieliczni będą zachwycali się prozą Żeromskiego.
    Zasyłam serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet nie wiedziałam, że sa takie domy dla kierowców. Podziwiam twoją determinację w odświeżaniu pamięci literackiej :-)

    OdpowiedzUsuń