Leśmian 2017

Leśmian 2017
autor: Jotka

O "kawiarence"


Wszystkie teksty opublikowane w "kawiarence"
automatycznie stają się własnością publiczną, a
autor ich nie żywi pretensji do:
- nieczytania ich,
- komentowania, jak się komu podoba,
- wykorzystywania ich wedle życzenia wykorzystującego,
- a nawet do podawania się za autora pozostawionych
w kawiarence gryzmołów, od czego piszącemu te słowa
przecie nie ubędzie, a co najwyżej go rozbawi

19 maja 2017

PRZYDROŻNE MONOLOGI (6)

Przeczytałem świetna powieść Karela Houby „Łoże z baldachimem” (znów autor czeski). Rzeczywista akcja powieści odbywa się w ciągu jednej zaledwie nocy, podczas której główny bohater wspomina swoje pełne zawirowań życie przypadające na lata przedwojenne i powojenne do połowy lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Powieść dotyka więc jeszcze okresu światowego kryzysu obecnego również w Czechach (ojciec głównej postaci książki był kupcem prowadzącym sklep kolonialny i hurtownię), okresu wojny (m.in. wyjazdu „na roboty” do Austrii oraz trudnych czasów powojennych w których bohater - Paweł, z drobnomieszczańskim pochodzeniem, z trudem przyswaja sobie realia nowej, rewolucyjnej epoki. Jest w tej powieści również wątek męsko-damski, miłość bez egzaltacji zakończona rozwodem, gdyż zaangażowana w utwierdzanie socjalistycznego porządku żona - Helena (redaktorka i działaczka kultury, zwolenniczka zaangażowanego teatru nowych czasów) nagle dostaje szansę wyjazdu za granicę, gdzie reprezentuje czeską sztukę filmową i przy okazji wiąże się krytykiem filmowym, z którym decyduje się pozostać na stałe na Zachodzie.
Książka Houby naprawdę świetna. Odnajduje w niej całkiem sporo własnych pomysłów, które wprowadzam i pragnę wprowadzić do kart moich „Peryferii”.
A tak przy okazji chcę wyrazić pogląd, że niestety zdominowani obecnie przez literaturę zachodnią, bardzo często zapominamy o tym, że na naszych długościach i szerokościach geograficznych, na tym słowiańskim obszarze kulturowym istnieje całkiem sporo autorów, którzy nie są wcale gorsi od ich kolegów i koleżanek z Europy Zachodniej.
Czytam obecnie „Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki” Mario Vargasa Llosy. Zapowiada się świetna lektura. 

[18.05.2017, Campigneulles Les Grandes we Francji] 

2 komentarze:

  1. Powiem więcej, nawet w pamiętnikach, wspominkach zwykłych ludzi można znaleźć takie perełki o niedawnych czasach, że dziw bierze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachęcona tytułem, sięgnę po te szelmostwa.
    Zasyłam serdeczności

    OdpowiedzUsuń