Domenico Ghirlandaio - portret młodej kobiety

Domenico Ghirlandaio -  portret młodej kobiety

CHMURKA I WICHEREK

...życie tutaj jest także fikcją, choć nie zawsze...

Down with the fascists Trump and Netanyahu!

24 czerwca 2026

HOMER - ILIADA - KSIĘGA V - (15)


Pallada²⁵⁷ nowym ogniem Tydejdę²⁵⁸ zagrzewa,

Swoje mu w piersi męstwo i swój zapał wlewa,

By wszystkich bohaterów przeszedł rycerz śmiały,

A przez to nieśmiertelnej zyskał wieniec chwały.

Puklerz²⁵⁹ i szyszak blaskiem otacza promiennym;

Jak się wydaje gwiazda, co w czasie jesiennym

W oceanie skąpana światłość żywą ciska:

Taki mu ogień z czoła i ramion połyska.

Uzbroiwszy tam pchnęła swojego rycerza,

Gdzie się najbardziej pożar wojenny rozszerza.

Żył w Troi Dares, człowiek cnotliwy i możny,

Ojciec dwu synów, kapłan Hefajsta²⁶⁰ pobożny,

A w bohaterskiej sprawie oba wiele znaczą.

---------------------------------------------------------------------

²⁵⁷Pallada (mit. gr.) — przydomek Ateny, bogini mądrości i sprawiedliwej wojny, w Iliadzie sprzyjającej Grekom.

²⁵⁸Tydejd — syn Tydeusa; chodzi o Diomedesa, króla Argos.

²⁵⁹puklerz — rodzaj okrągłej tarczy.

²⁶⁰Hefajstos (mit. gr.) — syn Zeusa i Hery, bóg kowali, złotników i ognia. Przedstawiany jako kulawy, gdyż Zeus zrzucił go z Olimpu, gdy Hefajstos wstawił się za Herą.

------------------------------------------------------------------------

Więc skoro Diomeda mężnego obaczą,

Lecą nań, od trojańskiej odbiegnąwszy rzeszy;

Ci z wozu nacierają, a on walczy pieszy.

Pierwszy uderzył Fegej, ale raz²⁶¹ był mylny,

Bo nad ramię bez szwanku przeleciał grot silny.

Co zaś Diomed — próżno oszczepu nie ciska,

Trafia go w piersi, zwala wpośród bojowiska.

Brat skoczył z wozu, jednak nie śmiał trupa bronić;

I ten przed czarną śmiercią nie mógłby się schronić,

Lecz go Hefajst, obłokiem pokrywszy, ocalił,

Żeby do reszty ojca smutek nie przywalił.

Zatem zwycięzca pyszne ich rumaki bierze

I do nawy²⁶² przez swoje odsyła żołnierze²⁶³.

Obaczywszy, że jeden syn Daresa bieży,

Drugi smutnie na piasku rozciągniony leży,

Zmieszali się Trojanie, trwoga w serca pada.

Wtenczas do boga wojny tak rzecze Pallada:

«Ares²⁶⁴, Ares okrutny! Co gubisz narody,

Przelewasz krew, a w gruzy świetne mienisz²⁶⁵ grody!

Czyliż nam do tych bojów mieszać się przystoi?

Niech pan nieba zwycięstwo da Grekom lub Troi,

My ustąpmy: inaczej obrazimy ojca».

Tak mówiła; usłuchał Ares, ludzi zbojca²⁶⁶.

Więc go daleko z pola bitwy uprowadza

I na brzegach Skamandru²⁶⁷ kwiecistego sadza.

Uciekają Trojanie, strach piersi osłabił,

A każdy z wodzów greckich rycerza ich zabił…

Tak męże w bohaterskiej pracowały sprawie,

Lecz w tym zajadłym boju nie rozeznać prawie,

Czyli²⁶⁸ Diomed z greckiej, czy z trojańskiej strony,

Wszędzie się bowiem miota rycerz zapalony.

Jak wezbrana szumnymi potokami rzeka,

Wyparłszy brzegi, z łoża na pola ucieka,

Wszystkie wywraca tamy, a w biegu gwałtownym

Niesie groblom zwalisko²⁶⁹ i mostom warownym

I wzdęta od Zeusa nagłymi ulewy²⁷⁰

Porywa pracowite rolników zasiewy:

Tak Tydejd²⁷¹ gromi Trojan, pędzi roty drżące

Jednemu nie wystarczą rycerzów tysiące.

Postrzegłszy, że bohater całe szyki miesza,

Że trwożna Trojan przed nim ustępue rzesza,

Przeciw Diomedowi Pandar łuk natęża:

Strzałą rani na siebie lecącego męża;

Pancerz nią nad ramieniem zostaje przeszyty,

Doszła ciała, wypłynął krwi strumień obfity.

Natychmiast Pandar głosem radosnym zawoła:

---------------------------------------------------------------------

²⁶¹raz (daw.) — cios.

²⁶²nawa (daw.) — statek, okręt.

²⁶³przez swoje odsyła żołnierze — dziś popr.: przez swoich odsyła żołnierzy.

²⁶⁴Ares (mit. gr.) — bóg wojny.

²⁶⁵mienić — zmieniać.

²⁶⁶zbojca — dziś popr.: zabójca.

²⁶⁷Skamander — rzeka pod Troją.

²⁶⁸czyli — czy z partykułą pytajną -li.

²⁶⁹zwalisko (daw.) — tu: ruina.

²⁷⁰nagłymi ulewy — dziś popr. forma N.lm: ulewami.

²⁷¹Tydejd — syn Tydeusa (przydomek Diomedesa).

------------------------------------------------------------------

«Trojanie! Wróćcie nazad²⁷², stawcie mężnie czoła!

Ranny najwaleczniejszy mąż między Achiwy²⁷³

I niedługo przeżyje postrzał z tej cięciwy,

Jeżeli sam bóg łuku z Liki i mnie zwabił».

Tak triumfował Pandar, ale go nie zabił.

Cofa się za wóz Tydejd i wzywa Stenela²⁷⁴,

Najwierniejszego sobie w życiu przyjaciela:

«Chodź, kochany Stenelu, daj ratunek wczesny²⁷⁵,

I wyrwij mi czym prędzej z barku grot bolesny».

To rzekł, Stenel do niego szybkim przybiegł krokiem,

Grot wyrwał, a krew czarnym lunęła potokiem.

Wtenczas Tydejd ślub czyni w takowej modlitwie:

«Wielka córko Zeusa, jeśliś kiedy w bitwie

Mnie albo ojca wsparła twą prawicą silną,

Dziś usłysz prośbę moją, dziś mi bądź przychylną!

Daj mi tego położyć na pobojowisku

I staw go sama pod sztych mojego pocisku,

Który mnie pierwszy ranił, teraz się nadyma,

Że słońce wiecznie zgasło przed mymi oczyma».

Łatwo do jego prośby skłania się Pallada.

Wraz²⁷⁶ pierwszą nogom szybkość, rękom dzielność nada,

I zbliżywszy się rzecze: — «Mężny Diomedzie,

Niechaj cię pewna ufność na Trojany wiedzie,

Bom cię dziś równym ojcu zrobiła rycerzem,

Jakim był, groźnym z wozu wstrząsając puklerzem²⁷⁷

Już ci więcej mgła ciemna oczu nie powleka;

Zdarłam ją, byś rozeznał boga od człowieka.

Gdyby więc który z bogów twej doświadczał dłoni,

Ty przeciw nieśmiertelnym nie bierz się do broni;

Lecz gdyby się Kiprydzie²⁷⁸ bój odwiedzić zdało,

Na mdłą²⁷⁹ boginię możesz użyć ręki śmiało».

To rzekłszy, znikła Pallas; bohater pośpiesza,

I wnet się między pierwsze wojowniki miesza:

Jeśli przedtem trojańskie roty dzielnie walił,

Teraz się trzykroć większą śmiałością zapalił.

Jak lew, kiedy go pasterz pilnujący trzody

Rani, wpadającego do owiec zagrody,

Tym bardziej się rozjada, grzywa mu się jeży;

Nie odpiera go pasterz, lecz do chaty bieży²⁸⁰,

A owce przelęknione cisną się gromadą,

Potrącają się, jedne na drugich się kładą;

Niosąc zdobycz, wysokie lew przesadza²⁸¹ płoty:

Tak Diomed się rzuca na trojańskie roty…

Widząc Ajnejasz, jako rycerz gromi roty,

Spieszy przez krwawe pole, przez świszczące groty

I szukając Pandara, zastępy obiega,

Aż wreszcie męża bogom równego postrzega

------------------------------------------------------------------------

²⁷²nazad — z powrotem.

²⁷³między Achiwy — między Grekami.

²⁷⁴Sthenelos — syn Kapaneusa, uczestnika wyprawy siedmiu przeciw Tebom.

²⁷⁵wczesny (daw.) — następujący we właściwym momencie.

²⁷⁶wraz (daw.) — tu: zaraz.

²⁷⁷puklerz — rodzaj okrągłej tarczy.

²⁷⁸Kipryda — przydomek Afrodyty, bogini miłości, wzięty od Cypru, przy brzegu którego wyłoniła się z piany morskiej.

²⁷⁹mdły (daw.) — słaby.

²⁸⁰bieżeć — biec.

²⁸¹przesadzać — przeskakiwać.




[24. 06.2026, Toruń]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz