III
Pomnij zachować umysł niezachwiany
Pośród złych przygód i od animuszu
Zbyt zuchwałego wśród pomyślnej zmiany
Chroń się, gdyż umrzesz, Deliuszu.
Umrzesz, czy smutny przeżyjesz wiek cały,
Czy na trawniku zacisznym zasiędziesz
Na dni świąteczne i z piwnic wystały
Swój Falern zapijać będziesz.
Gdzie biała topol z sosną rozrośniętą
Chętnie swe cienie gościnne zespala,
Gdzie wstrząsać brzegu kotliną wygiętą ·
Pierzchliwa sili się fala,
Tam rozkaż przynieść i wina, i wonie,
kwiaty róży, tak krótkiej trwałości,
Póki wiek, mienie i trzech prządek dłonie
Tej ci dozwolą radości.
Ziem skupowanych ustąpisz i domu,
I willi, którą żółty Tyber myje ;
Ustąpisz : bogactw spiętrzonych ogromu
Dziedzic twój potem użyje.
Czyś bogacz, plemię Inachusa stare,
Czyś biedak, wyszły z warstw najniższych łona,
Nie ma różnicy : pójdziesz na ofiarę
Bezlitosnego Plutona.
Wszyscy zdążamy tamże : wszystkim z urny,
Prędzej czy później , jeden los wychodzi :
I w kraj wiecznego wygnania pochmurny
Na smutnej wyśle nas łodzi.
Tłumaczył - Adam Asnyk
IV
Nie wstydź się, że się kochasz w niewolnicy,
drogi Ksantiasie. Była taka chwila,
że wdzięk Bryzejdy, branki bladolicej,
uwiódł Achilla. ·
A dzielny Ajaks, wódz, syn Telamona
do pięknej branki też płonął z bezwstydem,
widok młodego, dziewiczego łona
uwiódł Atrydę.
I to w momencie, kiedy oręż Greka
hufce Hektora łatwo mógł rozbroić,
kiedy godzina była niedaleka
upadku Troi.
Kto wie, skąd twoja Filis jasnowłosa,
czy krew błękitna nie płynie w jej żyłach,
czy z domu królów złym zrządzeniem losu
tu nie przybyła ?
W jej pochodzenie z gminu ja nie wierzę,
nie może dziewka o twarzy tak gładkiej ,
co przy tym kocha tak wiernie i szczerze,
wstydzić się matki.
Uda jej krągłe, co skrywa tunika,
wielbię, podziwiam uśmiech jej radosny . . .
O niemłodego dziś już rozpustnika
nie bądź zazdrosny .
Tłumaczył - Ludwik Hieronim Morstin
[24.06.2026, Toruń]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz