Henryk Piątkowski - "Portret kobiety w czerwonej sukni i kapeluszu"

Henryk Piątkowski - "Portret kobiety w czerwonej sukni i kapeluszu"

CHMURKA I WICHEREK

DZISIAJ JEST

DZISIAJ JEST
94
2025
Kwietnia
4
Piątek
08:11
05:02
18:15
Benedykt, Izydor, Wacław
Kartka z kalendarza na stronę

...życie tutaj jest także fikcją, choć nie zawsze...

25 listopada 2013

Tajny Plan Gęby



Ona sterta papiórków nade tekstem, rzecze Gęba, jest to ów program naprawy Rzplitej ogłoszony a utęskniony przez Gęby zwolenników. Ale "ab urbe condita", jako Rzymiany Starożytne prawią.
Nasamprzód Gęba pomieniał kota na gęś szaroskrzydłą, wilczura na wodołaza, morskiego wieprza na jednogarbnego wielbłąda; królika w króliczycę, a szczurzycę w szczura odmienił. Pode ścianą menażerię tę postawił, kłaniać się publiczności kazał i promiennym uśmiechem radości zębiska pokazować zalecił.
Następnie wniósł na rozcapirzononej swej łapie oną stertę papiórków (balansując na krawędzi upadku) i w te słowa do tłumu przemówił:
- Te oto zwierzątka milutkie gwarancją będę naszej przebudowy-budowy. Popatrzcież, jaka czysta rasa! jakie rozumne spojrzenia! jakie chęci! Zawierzcie mi, owieczki, żem po nocach nie spał, na boisko'm nie latał, jeno o Rzplitej śniłem jej potęgę. I o tych piniendzach miałem dreama i o Polszcze, aby oną na wyższejszy level wykopnąć. I nie wierzta ludkowie opozycyi wszelakiej, że ona wie, co się komu należy od mafii. Ona, za świętym przeproszeniem, gówno wi i gówno może. Looknijcie najukochansi, na tę stertę. Tamuj wszyćko, co potrza jest, co do dnia i godziny ustalone. Każdy grosik. Otwieracie ludkowie pergaminy na dowolnej stronie (tu Gęba wścibia paluch drugiej łapy między makulaturę, otwiera) i czytacie:
- siedemnasty kwietnia, Roku Pańskiego 2014, godzina czternasta czterdzieści pięć - przeznaczyć sześćdziesiąt dziewięć tysięcy złotych i trzydzieści dziewięć groszy na garnitury dla zarządu, tudzież dwa opakowania cygar ... (ups)*

* pod wrażeniem kołonotatnika, jaki dzierżył pan premier w szlachetnej swej dłoni tekst napisany.  

2 komentarze:

  1. A mnie się jedynie te wszelakie wstawki o levelach, tudzież inne angielskie słówka, tworzące nowomowę nie podobają. Nie słuchałem tych wywodów, ale media z uporem maniaka powtarzały biedę na przemian z levelem.

    Do niedawna tuszyłem, że polscy politycy osiągnęli już dno, a tu dalej ktoś puka od spodu. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. smoothoperator5.12.2013, 00:59

    Myślę, że politycy są nieprzebranym źródłem bogactwa nie tylko "nowomowy", ale i "wzorców" postępowania. jeszcze nie raz uroczo cię zaskoczą...:-)

    OdpowiedzUsuń