O "kawiarence"


Wszystkie teksty opublikowane w "kawiarence"
automatycznie stają się własnością publiczną, a
autor ich nie żywi pretensji do:
- nieczytania ich,
- komentowania, jak się komu podoba,
- wykorzystywania ich wedle życzenia wykorzystującego,
- a nawet do podawania się za autora pozostawionych
w kawiarence gryzmołów, od czego piszącemu te słowa
przecie nie ubędzie, a co najwyżej go rozbawi

02 czerwca 2020

ZAPISKI Z CZASÓW DYKTATURY (15)

1.
Akurat dzień wczorajszy nie był adekwatny, zbyt pięknie wczoraj było, zbyt pięknie dla mnie. Dla starzejących się facetów nie może być pogody. Szkoda jej. Niech mają ją młodzi.
Zastanawiam się, czy w życiu samo życie jest najważniejsze. Nieżyjąca pani Czubaszek stwierdziła, że chyba niekoniecznie, bo gdyby tak było, Korczak nie poszedłby z dziećmi do gazu. Zaczynam podzielać tę opinię. Bo jeśli żyć to aktywnie i z sensem, a bez sensu nie ma sensu.
A najbardziej wkurzające jest to, że to życie bez sensu się przedłuża... niepotrzebnie. To tak jak z filmami. Wiele jest takich, o których wyrażam się, że są o niczym.
Czy kto uwierzy, że przewidziałem taki kres swojego życia? Faktycznie, przewidziałem, może nie w detalach, ale na pewno zaprogramowałem ten upadek.  Na szczęście te przepowiednie dotyczą jedynie mojego życia.
Chciałbym napisać kiedyś opowieść o człowieku, który doszczętnie zmarnował swoje życie. Coś w tym stylu jest w niedokończonym jeszcze "Rezydencie", ale tam mój bohater będzie umiał się podnieść... nie sam, rzecz jasna, ale przy pomocy... kogoś. Co innego opisać życie człowieka, który totalnie się stoczył. Ciekawy temat i jak najbardziej adekwatny. 
Bo w życiu zdarza się tak, że są w rodzinie czarne owce, nieudacznicy, synowie marnotrawni, których miejscem egzystencji jest margines życia, jakkolwiek byśmy nie interpretowali definicję tego słowa. Być może dla równowagi są tacy, którym wszystko w życiu wychodzi, nawet wtedy, gdy nie bardzo o swój sukces zabiegają. Natura bowiem nie znosi próżni i ceni sobie równowagę. 
To byłaby fascynująca opowieść o człowieku staczającym się w przepaść, przy czym jest on tego upadku świadomy; nic nie dzieje się nagle, toczy się powoli i monotonnie od lat, a najistotniejsze jest to, że ta procedura nie ma opcji "cofnij".
Dzisiaj kolejny słoneczny dzień. Niepotrzebnie słoneczny dzień.
Równia pochyła jest śliska.

[02.06.2020, Toruń]


2 komentarze:

  1. Nie uwierzysz, ale taki był temat naszych rozmów na niedzielnym spotkaniu rodzinnym, czyżbyś podsłuchiwał?
    Jeśli życie nie ma sensu, to i dobre życzenia tym bardziej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, w takim razie nic nie ma sensu, a tak na poważnie każdy człowiek indywidualnie zastanawia się nad sensem własnego życia.

      Usuń