Domenico Ghirlandaio - portret młodej kobiety

Domenico Ghirlandaio -  portret młodej kobiety

CHMURKA I WICHEREK

...życie tutaj jest także fikcją, choć nie zawsze...

Down with the fascists Trump and Netanyahu!

04 lipca 2026

JULIUSZ SŁOWACKI - BENIOWSKI PIEŚŃ 5 – (26) KONIEC PIĘCIU PIERWSZYCH PIEŚNI

 

Radość udaje, ale głowy zwiesił,

Bo wie, żem skinął Ja — i wieszcza wskrzesił⁵⁴².


Jam z wolna serca mego rwał kawały,

Zamieniał w piorun i w twarz jemu ciskał;

A wszystkie tak grzmią jeszcze jako skały,

Jakbym ja w niebie na sztuki rozpryskał

Boga, a teraz kawałki spadały…

Jam zbił — lecz cóżem dziś u ludzi zyskał?

Za błękitami był bój i zwycięstwo —

Ludzie nie widzą we mnie, tylko męstwo.


Zaprawdę… Gdybyś mię widział, narodzie!

Jak ja samotny byłem i ponury,

Wiedząc, że jeśli mój grom nie przebodzie,

Litwin z Litwinem mię chwycą w pazury.

Już przypomniawszy gniazdo me na wschodzie,

Wołałem ręką Krzemienieckiej góry,

Ażeby weszła rozpędzić tę ciemną

Zgraję — i stanąć za mną — lub pode mną.


Bo się kruszyło we mnie serce smętne,

Że ja nikogo nie mam ze szlachetnych;

I próżno słowa wyrzucam namiętne,

Pełne łez i krwi i błyskawic świetnych,

Na serca, które zawsze dla mnie wstrętne —

Ja, co mam także kraj, łąk pełen kwietnych;

O􀰗czyznę, która krwią i mlekiem płynna⁵⁴³,

A która także mnie kochać powinna.


Jeśli wy bez serc! Wy! — To moje serce

Za was czuć będzie, przebaczać bez miary;

Ikwo⁵⁴⁴! płyń przez łąk zielonych kobierce!

Ty także sławna, że fal twoich gwary

Jakoby z Niemnem w olbrzymiej rozterce

Gadają. — Tyś zmusiła Niemen stary

Wyznać, żem wielki, że w sławę płyniemy…

Lecz rzekł: Niech idzie tam, gdzie my idziemy.


Ha! ha! Mój wieszczu! Gdzież to wy idziecie?

Jaka wam świeci! gdzie? portowa wieża?

Lub w Sławiańszczyźnie bez echa toniecie,

Lub na koronę potrójną Papieża

Piorunem myśli podniesione śmiecie

Gnacie. — Znam wasze porty i wybrzeża!

Nie pójdę z wami, waszą drogą kłamną —

Pójdę gdzie indziej! — i lud pójdzie za mną!


Gdy zechce kochać — ja mu dam łabędzie

Głosy, ażeby miłość swoją śpiewał;

Kiedy kląć zechce — przeze mnie kląć będzie;

Gdy zechce płonąć — ja będę rozgrzewał;

--------------------------------------------------------------------

⁵⁴²żem skinął Ja i wieszcza wskrzesił — Mickiewicz na emigracji zaczął na nowo tworzyć po wyzwaniu, rzuconym mu przez Słowackiego w salonowej improwizacji.

⁵⁴³krwią i mlekiem płynna — parafaza związku fazeologicznego „kraina mlekiem i miodem płynąca”, nawiązująca do krwawej historii żyznej i pięknej Ukrainy, por. też określenie „krew z mlekiem”, odnoszące się pięknej twarzy kobiecej.

-------------------------------------------------------------------

⁵⁴⁴Ikwa — rzeka na Wołyniu, w zach. części Ukrainy, prawy dopływ Styru.

------------------------------------------------------------------

Ja go wiodę, gdzie Bóg — w bezmiar — wszędzie.

W me imię będzie krew i łzy wylewał.

Moja chorągiew go nigdy nie zdradzi,

W dzień jako słońce, w noc jak żar prowadzi.


Ha! ha! odkryłeś mi się, mój rycerzu?

Więc teraz z mieczem pod ciebie przypadam!

Naprzód ci słońce pokażę w puklerzu,

Przed słońcem ciebie z trwogi wyspowiadam…

Fałsz ci pokażę w ostatnim pacierzu,

I pokazanym fałszem śmierć ci zadam;

Patrząc na twoją twarz zieloną w nocy

Jak księżyc — słońca wyrzekłeś się mocy?


Jam ci powiedział, że jak Bóg litewski

Z ciemnego sosen wstałeś uroczyska;

A w ręku twem krzyż jak miesiąc niebieski,

A w ustach słowo, co jak piorun błyska.

Tak mówiąc — ja syn pieśni! syn królewski!

Padłem — A tyś już następował z bliska,

I nogą twoją jak na trupie stawał?

Wstałem — Jam tylko strach i śmierć — udawał!


Znajdziesz mnie zawsze przed twoim obliczem,

Nie powalonym, hardym i straszliwym…

Nie jestem tobą — ty nie jesteś Zniczem⁵⁴⁵.

Lecz choćbyś Bogiem był — ja jestem żywym!

Gotów wężowym bałwan smagać biczem,

Dopóki świat ten pędzisz biegiem krzywym…

Kocham lud więcej niż umarłych kości…

Kocham… lecz jestem bez łez, bez litości


Dla zwyciężonych. — Taka moja zbroja,

I takie moich myśli czarnoksięstwo,

Choć mi się oprzesz dzisiaj? — przyszłość moja! —

I moje będzie za grobem zwycięstwo!…

Legnie przede mną twych poetów Troja,

Twe Hektorowe⁵⁴⁶ jej nie zbawi męstwo.

Bóg mi obronę przyszłości poruczył: —

Zabiję — trupa twego będę włóczył!


A sąd zostawię wiekom. — Bądź zdrów, wieszczu!

Tobą się kończy ta pieśń, dawny Boże.

Obmyłem twój laur w słów ognistych deszczu,

I pokazałem, że na twojej korze

Pęknięcie serca znać — a w liści dreszczu

Widać, że ci cóś próchno duszy porze.

Bądź zdrów! — A tak się żegnają nie wrogi,

Lecz dwa na słońcach swych przeciwnych — Bogi⁵⁴⁷.

------------------------------------------------------------------

⁵⁴⁵Znicz — w pogańskiej kulturze litewskiej święty ogień kapłan go pilnujący.

⁵⁴⁶Hektor (mit. gr.) — bohater Iliady Homera, królewicz i najdzielniejszy wojownik trojański, zginął z ręki Achillesa.

⁵⁴⁷Bogi — dziś popr. forma M. lm: Bogowie.




[04.06.2026, Toruń]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz