Pallada²⁵⁷ nowym ogniem Tydejdę²⁵⁸
zagrzewa,
Swoje mu w piersi męstwo i swój zapał
wlewa,
By wszystkich bohaterów przeszedł rycerz
śmiały,
A przez to nieśmiertelnej zyskał wieniec
chwały.
Puklerz²⁵⁹ i szyszak blaskiem otacza
promiennym;
Jak się wydaje gwiazda, co w czasie
jesiennym
W oceanie skąpana światłość żywą
ciska:
Taki mu ogień z czoła i ramion połyska.
Uzbroiwszy tam pchnęła swojego rycerza,
Gdzie się najbardziej pożar wojenny
rozszerza.
Żył w Troi Dares, człowiek cnotliwy i
możny,
Ojciec dwu synów, kapłan Hefajsta²⁶⁰
pobożny,
A w bohaterskiej sprawie oba wiele znaczą.
---------------------------------------------------------------------
²⁵⁷Pallada (mit. gr.) — przydomek
Ateny, bogini mądrości i sprawiedliwej wojny, w Iliadzie
sprzyjającej Grekom.
²⁵⁸Tydejd — syn Tydeusa; chodzi o
Diomedesa, króla Argos.
²⁵⁹puklerz — rodzaj okrągłej
tarczy.
²⁶⁰Hefajstos (mit. gr.) — syn Zeusa
i Hery, bóg kowali, złotników i ognia. Przedstawiany jako kulawy,
gdyż Zeus zrzucił go z Olimpu, gdy Hefajstos wstawił się za Herą.
------------------------------------------------------------------------
Więc skoro Diomeda mężnego obaczą,
Lecą nań, od trojańskiej odbiegnąwszy
rzeszy;
Ci z wozu nacierają, a on walczy pieszy.
Pierwszy uderzył Fegej, ale raz²⁶¹ był
mylny,
Bo nad ramię bez szwanku przeleciał grot
silny.
Co zaś Diomed — próżno oszczepu nie
ciska,
Trafia go w piersi, zwala wpośród
bojowiska.
Brat skoczył z wozu, jednak nie śmiał
trupa bronić;
I ten przed czarną śmiercią nie mógłby
się schronić,
Lecz go Hefajst, obłokiem pokrywszy,
ocalił,
Żeby do reszty ojca smutek nie przywalił.
Zatem zwycięzca pyszne ich rumaki bierze
I do nawy²⁶² przez swoje odsyła
żołnierze²⁶³.
Obaczywszy, że jeden syn Daresa bieży,
Drugi smutnie na piasku rozciągniony leży,
Zmieszali się Trojanie, trwoga w serca
pada.
Wtenczas do boga wojny tak rzecze Pallada:
— «Ares²⁶⁴, Ares okrutny! Co gubisz
narody,
Przelewasz krew, a w gruzy świetne
mienisz²⁶⁵ grody!
Czyliż nam do tych bojów mieszać się
przystoi?
Niech pan nieba zwycięstwo da Grekom lub
Troi,
My ustąpmy: inaczej obrazimy ojca».
Tak mówiła; usłuchał Ares, ludzi
zbojca²⁶⁶.
Więc go daleko z pola bitwy uprowadza
I na brzegach Skamandru²⁶⁷ kwiecistego
sadza.
Uciekają Trojanie, strach piersi osłabił,
A każdy z wodzów greckich rycerza ich
zabił…
Tak męże w bohaterskiej pracowały
sprawie,
Lecz w tym zajadłym boju nie rozeznać
prawie,
Czyli²⁶⁸ Diomed z greckiej, czy z
trojańskiej strony,
Wszędzie się bowiem miota rycerz
zapalony.
Jak wezbrana szumnymi potokami rzeka,
Wyparłszy brzegi, z łoża na pola ucieka,
Wszystkie wywraca tamy, a w biegu
gwałtownym
Niesie groblom zwalisko²⁶⁹ i mostom
warownym
I wzdęta od Zeusa nagłymi ulewy²⁷⁰
Porywa pracowite rolników zasiewy:
Tak Tydejd²⁷¹ gromi Trojan, pędzi roty
drżące
Jednemu nie wystarczą rycerzów tysiące.
Postrzegłszy, że bohater całe szyki
miesza,
Że trwożna Trojan przed nim ustępue
rzesza,
Przeciw Diomedowi Pandar łuk natęża:
Strzałą rani na siebie lecącego męża;
Pancerz nią nad ramieniem zostaje
przeszyty,
Doszła ciała, wypłynął krwi strumień
obfity.
Natychmiast Pandar głosem radosnym zawoła:
---------------------------------------------------------------------
²⁶¹raz (daw.) — cios.
²⁶²nawa (daw.) — statek, okręt.
²⁶³przez swoje odsyła żołnierze —
dziś popr.: przez swoich odsyła żołnierzy.
²⁶⁴Ares (mit. gr.) — bóg wojny.
²⁶⁵mienić — zmieniać.
²⁶⁶zbojca — dziś popr.: zabójca.
²⁶⁷Skamander — rzeka pod Troją.
²⁶⁸czyli — czy z partykułą pytajną
-li.
²⁶⁹zwalisko (daw.) — tu: ruina.
²⁷⁰nagłymi ulewy — dziś popr.
forma N.lm: ulewami.
²⁷¹Tydejd — syn Tydeusa (przydomek
Diomedesa).
------------------------------------------------------------------
— «Trojanie! Wróćcie nazad²⁷²,
stawcie mężnie czoła!
Ranny najwaleczniejszy mąż między
Achiwy²⁷³
I niedługo przeżyje postrzał z tej
cięciwy,
Jeżeli sam bóg łuku z Liki i mnie
zwabił».
Tak triumfował Pandar, ale go nie zabił.
Cofa się za wóz Tydejd i wzywa
Stenela²⁷⁴,
Najwierniejszego sobie w życiu
przyjaciela:
— «Chodź, kochany Stenelu, daj ratunek
wczesny²⁷⁵,
I wyrwij mi czym prędzej z barku grot
bolesny».
To rzekł, Stenel do niego szybkim
przybiegł krokiem,
Grot wyrwał, a krew czarnym lunęła
potokiem.
Wtenczas Tydejd ślub czyni w takowej
modlitwie:
— «Wielka córko Zeusa, jeśliś kiedy w
bitwie
Mnie albo ojca wsparła twą prawicą
silną,
Dziś usłysz prośbę moją, dziś mi bądź
przychylną!
Daj mi tego położyć na pobojowisku
I staw go sama pod sztych mojego pocisku,
Który mnie pierwszy ranił, teraz się
nadyma,
Że słońce wiecznie zgasło przed mymi
oczyma».
Łatwo do jego prośby skłania się
Pallada.
Wraz²⁷⁶ pierwszą nogom szybkość,
rękom dzielność nada,
I zbliżywszy się rzecze: — «Mężny
Diomedzie,
Niechaj cię pewna ufność na Trojany
wiedzie,
Bom cię dziś równym ojcu zrobiła
rycerzem,
Jakim był, groźnym z wozu wstrząsając
puklerzem²⁷⁷
Już ci więcej mgła ciemna oczu nie
powleka;
Zdarłam ją, byś rozeznał boga od
człowieka.
Gdyby więc który z bogów twej
doświadczał dłoni,
Ty przeciw nieśmiertelnym nie bierz się
do broni;
Lecz gdyby się Kiprydzie²⁷⁸ bój
odwiedzić zdało,
Na mdłą²⁷⁹ boginię możesz użyć
ręki śmiało».
To rzekłszy, znikła Pallas; bohater
pośpiesza,
I wnet się między pierwsze wojowniki
miesza:
Jeśli przedtem trojańskie roty dzielnie
walił,
Teraz się trzykroć większą śmiałością
zapalił.
Jak lew, kiedy go pasterz pilnujący trzody
Rani, wpadającego do owiec zagrody,
Tym bardziej się rozjada, grzywa mu się
jeży;
Nie odpiera go pasterz, lecz do chaty
bieży²⁸⁰,
A owce przelęknione cisną się gromadą,
Potrącają się, jedne na drugich się
kładą;
Niosąc zdobycz, wysokie lew przesadza²⁸¹
płoty:
Tak Diomed się rzuca na trojańskie roty…
Widząc Ajnejasz, jako rycerz gromi roty,
Spieszy przez krwawe pole, przez świszczące
groty
I szukając Pandara, zastępy obiega,
Aż wreszcie męża bogom równego
postrzega
------------------------------------------------------------------------
²⁷²nazad — z powrotem.
²⁷³między Achiwy — między Grekami.
²⁷⁴Sthenelos — syn Kapaneusa,
uczestnika wyprawy siedmiu przeciw Tebom.
²⁷⁵wczesny (daw.) — następujący we
właściwym momencie.
²⁷⁶wraz (daw.) — tu: zaraz.
²⁷⁷puklerz — rodzaj okrągłej
tarczy.
²⁷⁸Kipryda — przydomek Afrodyty,
bogini miłości, wzięty od Cypru, przy brzegu którego wyłoniła
się z piany morskiej.
²⁷⁹mdły (daw.) — słaby.
²⁸⁰bieżeć — biec.
²⁸¹przesadzać — przeskakiwać.
[24. 06.2026, Toruń]