Filozof był w młodości przyjacielem
Isokratesa1. Praksifanes opisał pewną rozmowę o
poetach, jaką prowadzono w posiadłościach Platona, gdzie Isokrates
był jego gościem. Aristoksenos podaje, że Platon brał udział w
trzech wyprawach wojennych na Tanagrę i na Korynt2 i w
bitwie pod Delion, gdzie szczególnie odznaczył się męstwem.
1 Później Platon i
Isokrates byli konkurentami (jako kierownicy dwóch najbardziej
wpływowych szkół) i nieprzyjaciółmi. Platon wyszydzał
Isokratesa (w Fajdrosie), Isokrates zaś zwalczał go jako „sofistę".
2 W wyprawie na Korynt (394
p. n. e.) rzeczywiście brał udział, wspomina o tym w Teajtecie 124
A; nie mógł jednak brać udziału ani w wyprawie na Tanagrę (457
p. n. e.), ani w bitwie pod Delion (424 p. n. e.).
Platon łączył naukę Heraklita,
Pitagorasa i Sokratesa; w nauce o rzeczach podpadających pod zmysły
szedł za Heraklitem, w nauce o rzeczach poznawalnych umysłem za
Pitagorasem, w doktrynie politycznej za Sokratesem.
Niektórzy podają, że napisał list
do Diona na Sycylię z prośbą, ażeby mu zakupił od Filolaosa trzy
księgi pitagorejskie za 100 min. Żył bowiem Platon w dobrych
warunkach materialnych, gdyż, jak mówią, otrzymał od Dionizjosa
ponad 80 talentów. Mówi o tym także Onetor w dziele zatytułowanym:
Czy mędrzec będzie się bogacił?
Platon wiele korzystał z utworów
komediopisarza Epicharma, jak podaje Alkimos w czterech pismach
adresowanych do Amyntasa. Otóż w pierwszym Alkimos mówi tak:
„Jest rzeczą widoczną, że Platon
czytał wiele utworów Epicharma. Zobaczmy więc. Platon twierdzi,
że to, co podpada pod zmysły, nigdy nie jest czymś stałym ani pod
względem jakościowym, ani ilościowym, lecz czymś zawsze płynnym
i zmieniającym się, tak jakby ktoś odjął od rzeczy liczbę tak,
żeby nie były ani równe, ani w ogóle nie były określone czy to
co do ilości, czy co do jakości. Tak się dzieje z rzeczami, które
znajdują się w stanie ciągłego powstawania i którym, nie
przysługuje istnienie. Natomiast to, co jest poznawalne umysłowo,
ma tę właściwość, że od mego nic się nie odłącza ani nic z
nim się nie łączy. Taka jest natura rzeczy wiecznych, że są
zawsze jednakowe i zawsze te same. A oto jak wyraźnie mówi Epicharm
o rzeczach podpadających pod zmysły i o rzeczach poznawalnych
umysłem:
A. Bogowie wiecznie istnieli i
nigdy nie przestawali istnieć: rzeczy zaś wieczne są zawsze
jednakowe, bo są zawsze te sanie.
B. Ale, jak mówią, wśród bogów
jako pierwszy zrodził się Chaos.
A. Jakże to? Wszakże nie miał
się z czego zrodzić i nie miał się w co obrócić.
B. A więc nic nie zrodziło się
pierwsze?
A. Ani nawet, na Zeusa, nie
zrodziło się drugie, przynajmniej spośród rzeczy, o których
teraz mówimy, ale istniało zawsze. Jeżeliby ktoś do pewnej liczby
kamieni, nieparzystej, czy parzystej, dodał jeden kamień lub ujął
go od niej, to jak ci się zdaje, czy zostanie ta sama liczba?
B. Bynajmniej.
A. Tak samo, gdyby dodać do
pewnej miary inną miarę albo od pierwotnej odjąć jakąś część,
czy zostanie ta sama miara?
B. Z pewnością nie.
A. Tak samo spójrz na ludzi!
Jeden rośnie, drugi się kurczy. Wszyscy ciągle się zmieniają. To
zaś, co się zmienia zgodnie z naturą i nie pozostaje w tym samym
stanie, ale staje się inne, niż było, gdy oddalało się od tego,
czym było, nie pozostaje tym samym. A nawet i ty także, i ja
byliśmy wczoraj inni, niż jesteśmy dziś, i jutro będziemy inni z
tej samej przyczyny".
Ponadto dodaje Alkimos: „Mędrcy
twierdzą, że dusza postrzega pewne rzeczy za pośrednictwem ciała,
kiedy np. słyszy i widzi, inne zaś sama przez się, zgoła nie
potrzebując ciała. Dwa są więc rodzaje rzeczy istniejących,
jedne podpadają pod zmysły, inne są poznawalne umysłem.
Dlatego właśnie Platon mówi, że ci, którzy chcą
poznać początki wszechrzeczy, muszą
rozróżnić najpierw idee same w sobie, takie jak podobieństwo i
jedność, ilość i wielkość, spoczynek i ruch; następnie samo w
sobie piękno, dobro i sprawiedliwość oraz inne tym podobne
pojęcia; w końcu, po trzecie, muszą wiedzieć, jakie idee
pozostają do siebie w stosunku, jak np. wiedza albo wielkość, albo
władza — pamiętając zarazem, że rzeczy, z którymi spotykamy
się w doświadczeniu, mają te same nazwy dzięki uczestnictwu w
tych ideach; na przykład sprawiedliwym nazywa się
to, co uczestniczy w sprawiedliwości, pięknym
zaś to, co uczestniczy w pięknie. Każda zaś z tych
idei jest wieczna, poznawalna umysłem, a ponadto nie podlegająca
zmianom. Dlatego też Platon mówi, że idee istnieją w naturze jako
wzory, rzeczy jednostkowe zaś, będąc do nich podobne, są
podobiznami. Epicharm zaś tak mówi o dobru i o ideach:
A. Gzy gra na flecie jest jakąś
rzeczą?
B. Bez wątpienia.
A. Czy człowiek jest grą na
flecie?
B. Oczywiście, że nie jest.
A. A więc czym jest fletnista? Jak
ci się zdaje: człowiekiem czy nie?
B. Na pewno jest człowiekiem.
A. Czyż więc nie sądzisz, że
tak samo ma się rzecz z dobrem?
Dobro jest rzeczą samą w sobie, a
ktokolwiek pojmie tę rzecz, sam staje się dobry. Podobnie bowiem
jak ktoś nauczywszy się grać na flecie staje się fletnista, ktoś
inny nauczywszy się tańczyć — tancerzem, a jeszcze ktoś
inny nauczywszy się pleść koszyki — koszykarzem, tak też
nauczywszy się jakiejkolwiek sztuki człowiek staje się nie tą
sztuka, lecz artystą".
W swym wykładzie nauki o ideach
Platon mówi: Jeśli istnieje pamięć, istnieją idee w rzeczach
istniejących, ponieważ pamięć zakłada istnienie czegoś trwałego
i stałego, a nic oprócz idei nie jest stałe. „W
jakiż bowiem sposób — powiada — mogłyby utrzymać się
przy życiu istoty żyjące, gdyby nie poznawały idei
i gdyby w tym celu nie były obdarzone przez naturę zdolnością
poznawania? Otóż pamiętają one podobieństwo pożywienia, jakie
im jest właściwe, co dowodzi, że wszystkie istoty żyjące
posiadają wrodzone poznanie podobieństwa i dlatego rozpoznają inne
istoty tego samego gatunku".
[29.03.2026, Toruń]