I przeciw ostrym bólom plastrem
zabezpieczy».
Śpieszno rozkaz woźnemu Taltybowi daje:
«Pójdź, niechaj tu czym prędzej boski
lekarz staje,
Godny syn Asklepiosa; niechaj nie odwleka,
Oto Menelaj wsparcia z jego ręki czeka.
Z Trojan czy z Lików²²⁷ zgubną ktoś
wypuścił strzałę;
Czego my rzewnie płaczem, z tego on ma
chwałę».
Nie odkłada rozkazu spełnić sługa
wierny.
Czym prędzej się przeciska przez naród
pancerny,
Szukając Machaona. Zaciągnione z Tryki
Otaczają go wkoło mężne wojowniki.
Do niego się odzywa woźny tym wyrazem:
— «Przychodzę tu do ciebie z Atryda
rozkazem:
Jak najprędzej cię widzieć król narodów
żąda,
Menelaj ranny wsparcia twej ręki wygląda.
Z Trojan czy Lików zgubną ktoś wypuścił
strzałę;
Czego my rzewnie płaczem, z tego on ma
chwałę».
Zasmucił się Machaon, słysząc wyraz
taki;
Idą oba przez gęste Achajów orszaki,
Przychodzą, gdzie Menelaj raz²²⁸ wziął
z rąk zdradzieckich:
Otoczony od pierwszych bohaterów greckich,
Stał wpośrodku ich rycerz do bogów
podobny.
Zaraz wyjmuje strzałę. Kolce w pas
ozdobny
Mocno wbite, gdy ciągnął, skrzywione
zostały.
Zdjął z niego pas i blachę lekarz
doskonały,
Opatrzywszy zaś ranę, wyssał krew, a
potem
Rozlał balsam na miejsce ostrym tknięte
grotem.
W cudnych skutkach moc tego balsamu
wsławiona,
On go dostał od ojca, ojciec od
Chejrona²²⁹.
Gdy ci mają o rannym Atrydzie²³⁰
staranie,
Tymczasem się waleczni zbliżają
Trojanie;
Równie się biorą Grecy do Aresa
sprawy²³¹.
Wtenczas Agamemnona widać umysł żwawy:
Nie zna trwogi, od bitwy zwlekania daleki,
I sam na plac krwi leci, i prowadzi Greki.
Wysiadł z wozu, a konie, z których ogień
pryska,
Eurymedon hamuje wpośród bojowiska,
Powoźnik doskonały, syn Ptolemejowy.
Blisko się trzymać wielą król zaleca
słowy,
By gdzie spocząć miał długim zmordowany
trudem.
Sam, pieszy, między greckim przechodzi się
ludem;
Gdzie widzi serca chciwe kurzawy i znoju.
Takimi jeszcze słowy zachęca do boju:
— «Niech w was, Grecy, ten zapał
szlachetny nie stygnie:
Nie za zdrajcami Kronid²³² swą prawicę
dźwignie,
Którzy świętą przysięgę złamali
niegodnie;
Na brzydką pójdą pastwę sępom za swe
zbrodnie:
A my, gdy padnie od nas Ilijon zburzony,
Powieziem na okrętach ich dzieci i żony».
Ale na gnuśnych²³³ ostrym wyrazem
powstaje
--------------------------------------------------------------------------
²²⁷Likowie — sprzymierzony z
Trojanami lud z wybrzeża Azji Mniejszej.
²²⁸raz — cios, uderzenie.
²²⁹Chejron (mit. gr.) — jeden z
Centaurów, znany z mądrości, w tym i ze znajomości medycyny.
²³⁰Atryda — syn Atreusa (tu:
Menelaos).
²³¹sprawa Aresa — bitwa, potyczka (od
imienia gr. boga wojny).
²³²Kronid — przydomek Zeusa (syn
Kronosa).
²³³gnuśny — leniwy, unikający
działania.
-----------------------------------------------------------------------
I sprawiedliwym gniewem zapalon tak
łaje²³⁴:
— «Na łup nieprzyjacielskiej wystawiony
strzały,
Motłochu podły, czemu stoisz odurzały²³⁵?
Skąd ta niemęska bojaźń? Skąd to
pomieszanie?
Za co, jak długim biegiem zmordowane
łanie,
Ledwie się mdłą²³⁶ na ziemi
wspierające nogą,
Na plac bitwy patrzycie z zimną w sercach
trwogą?
Czekacież, aż się zbliżą trojańskie
szeregi
I szeroko zastąpią całe morza brzegi?
Natenczas wy dopiero chcecie, nikczemnicy,
Doświadczyć wsparcia mocnej Zeusa
prawicy?»
Tak łaje gnuśnych²³⁷, mężnej zapał
wlewa młodzi…
Aż do słodkiego mówcy Nestora²³⁸
przychodzi.
Ten stawia swych, zachęca; z nim, bitew
świadomi,
Alastor, Hajmon, Bias, Pelagon i Chromi.
W pierwszym rzędzie z wozami dzielnie
stawia konie,
W tyle piechotę liczną, tamtym ku
obronie,
A podejrzanych w męstwie we środku
zamyka:
Tak gnuśny, choćby nie chciał, żwawo
się potyka.
Lecz jezdnym przykazuje wstrzymywać rumaki
I nie lecieć do boju, zmieszawszy
orszaki²³⁹:
— «Niech żaden z was, niewczesnym²⁴⁰
zapałem zagrzany,
Nie wybiega, rzuciwszy swój szyk, na
Trojany!
Zbyt ufny w sztuce jazdy, na los niesie
życie;
Lecz nie cofajcie kroku, bo się osłabicie.
Kto z swego wozu rydwan przeciwny dosięże,
Niech wtedy dzidą robi, tak wojują męże,
Tymi niegdy sposoby w wojny sztuce sławni
Brali miasta i pole wygrywali dawni».
Tak w bojach doświadczony starzec ich
oświeca,
Co w sercu mężów króla żywą radość
wznieca.
— «Oby — mówi — jak dusza w tobie
nie złamana,
Tak byś miał dzielne siły i krzepkie
kolana!
Lecz cię starość nachyla, która
wszystkich gniecie;
By raczej innych gniotła, a tyś był w
lat kwiecie!
— «O Atrydo²⁴¹! — rzekł Nestor. —
Wiek mnie dziś osłabił.
Czemum ja nie ten, kiedym Ereutala²⁴²
zabił?
Nie wszystkie ludziom niebo daje razem
dary:
Wtedym był młody, silny, dziś słaby i
stary.
Lecz będę w boju, wesprę walczących
przestrogą.
Choć jedno jest, co jeszcze starzy zrobić
mogą.
Niechaj ten dzidą w polu nieprzyjaciół
zmiata,
Kogo ogniem kwitnące podżegają lata».
Skończył, a król z pociechą serca dalej
śpieszy,
Aż nareszcie przychodzi do ateńskiej
rzeszy;
Lecz nic przy Menesteju²⁴³ boju nie
oznacza:
Bezczynny wódz, bezczynne wojsko go
otacza.
-----------------------------------------------------------------------
²³⁴łajać — ostro krytykować.
²³⁵odurzały — zamroczony.
²³⁶mdły (daw.) — słaby.
²³⁷gnuśny — leniwy, niechętny
działaniu.
²³⁸Nestor — król Pylos, najstarszy
uczestnik wojny trojańskiej, symbol wieku i związanego z nim
doświadczenia.
²³⁹zmieszawszy orszaki — łamiąc
szyk.
²⁴⁰niewczesny (daw.) — okazywany w
niewłaściwym momencie.
²⁴¹Atryda — syn Atreusa (tu:
Agamemnon).
²⁴²Ereutal — Eurytalion, wódz
Arkadyjczyków.
²⁴³Menesteus — dowódca Ateńczyków,
syn Peteosa.
-----------------------------------------------------------------------
Tuż Itak²⁴⁴, wielki radą,
niezmordowan trudem,
Walecznych Kefallenów²⁴⁵ otoczony
ludem;
Jeszcze do nich wojenne nie doszły
okrzyki,
Gdyż dopiero się właśnie poruszały
szyki
Trojan, jeźdźców odważnych i greckich
rycerzy.
Czekali więc, aż który wprzód zastęp
uderzy
I zaczynając bitwę na Trojan poskoczy.
Agamemnon im gnuśność wyrzuca na oczy:
— «Krwi Peteja²⁴⁶, którego Zeus
kochał wiele,
I ty, co zawsze chytre przemyślasz
fortele,
Czemu z dala stoicie? Nie szukacie znoju?
Czekacie, aż was drudzy uprzedzą do boju?
Wam pierwszym należało mężnie zacząć
sprawę²⁴⁷
I Aresową w polu poruszyć kurzawę,
Jak was pierwszych przyzywam do mojego
stołu.
Bo gdy się zgromadzają wodzowie pospołu,
Dobrze wam zgotowana smakuje biesiada,
Dobrze się wino spija, dobrze mięso
zjada;
Lecz gdy mężnie wystawić trzeba w polu
życie,
Dziesięciu się uprzedzić wodzom
dozwolicie».
Wskróś Odyseusza takie wymówki
przebodły:
— «Do mnież — rzekł — królu,
wyrzut obracasz tak podły?
Namże wymiatasz gnuśność do rycerskiej
sprawy?
Niech się tylko z Trojany rozpocznie bój
krwawy,
Chciej patrzyć, a nie będzie tajne twemu
oku,
Że Odyseusz nikomu nie ustąpi kroku;
W najpierwszym rzędzie ojciec Telemacha
stanie,
A ty wstydzić się będziesz za tak
płoche²⁴⁸ zdanie».
Poczuł Atryd, że wyraz ten z gniewu
pochodzi,
Więc z uśmiechem tak pierwsze wyrzuty
łagodzi:
— «Przemyślny Odyseuszu, cny Laerta
synu,
Nie łaję cię, nie grzeję do mężnego
czynu.
Wiem, że w roztropne rady twoe myśli
płodne,
Wiem, że twoje uczucia z moimi są zgodne.
Niechże słowo zbyt prędkie nie wzbudza
niechęci,
Niech je bogi²⁴⁹ na zawsze wygładzą
z pamięci…
Jak gdy ogromną paszczą morze wiatr
ozionie,
Pędzą wały²⁵⁰ ku brzegom poruszone
tonie,
Najpierwej się na głębi zbierają
bałwany,
Wnet ziemię hukliwymi szturmują tarany²⁵¹
I wzdąwszy się, nad góry wznoszą się
skaliste,
Daleko wybuchają słoności pieniste:
Tak skupione do boju greckie wojsko
śpieszy.
Każdy z osobna swojej wódz przoduje
rzeszy,
A najgłębsze milczenie w tylu mężów
tłumie:
Sądziłbyś, że tak liczny lud mówić
nie umie.
Tym szanują milczeniem przewodniki swoje;
Naokoło blask świetne rozstrzelają
zbroje…
Z jakim się owce w stajni odzywają
bekiem,
Gdy z wymion ich naczynia napełniają
mlekiem,
-------------------------------------------------------------------------
²⁴⁴Itak — przydomek Odyseusza (od
rządzonej przez niego Itaki).
²⁴⁵Kefallenowie — lud sąsiadujący
z Itaką.
²⁴⁶Peteos — ojciec Menesteosa.
²⁴⁷sprawa (daw.) — tu: bitwa.
²⁴⁸płochy — tu: zbyt lekko
wypowiedziany.
²⁴⁹bogi — dziś popr. forma M.lm:
bogowie.
²⁵⁰wały (daw.) — fale morskie.
[przypis edytorski]
²⁵¹tarany — dziś popr. forma N.lm:
taranami.
----------------------------------------------------------------------
A mać na głos jagnięcia swego odpowiada:
Z takim się wrzaskiem Trojan porusza
gromada.
Niesfornymi²⁵² powietrze rozlega się
krzyki²⁵³:
Różne ludy różnymi wołają języki,
Aresa lub Palladę²⁵⁴ ma za sobą
strona;
Wszędzie Bojaźń i Popłoch, Niezgoda
szalona,
Co nigdy krwi niesyta, za wojnami dyszy,
Sroga siostra, srogiemu bratu towarzyszy:
Mała ona w początkach, wnet w górę się
wzbije,
Nogami depce ziemię, głowę w niebie
kryje;
Ta zajadłą nienawiść w serca ludu wlewa
I przechodząc przez roty, do mordów
zagrzewa.
A skoro się w Aresa polu wojska znidą²⁵⁵,
Wnet się z puklerzem puklerz²⁵⁶, dzida
miesza z dzidą,
Siła walczy na siłę, tarcza trze się z
tarczą,
Zgiełk się szerzy, pociski na powietrzu
warczą,
Krzyczą zwycięzcy, smutnie jęczą
zwyciężeni,
Ziemia płynie od krwawych rozmiękła
strumieni.
Jak z krynic wychodzące dwa bystre potoki
Spadaą po urwiskach wyniosłej opoki,
Szum straszny się rozlega po całej
krainie,
Nim nurty w przepaścistej połączą
dolinie,
A pasterz z dala słucha, co znaczy ta
flaga:
Tak gdy ci z sobą walczą, strach i krzyk
się wzmaga…
Gdyby kto po tym krwawym przeszedł
bojowisku,
Nie lękając się razów gęstego pocisku,
Przez Palladę od szwanku broniącą
niesiony,
Obojej by zarówno męstwo wielbił strony:
Bo tak na śmierć Trojanie, jak i Greki
biegli
I pole zmieszanymi trupami zalegli.
---------------------------------------------------------------------
²⁵²niesforny — tu: nieuporządkowany.
²⁵³krzyki — dziś popr. forma N.lm:
krzykami.
²⁵⁴Pallada (mit. gr.) — przydomek
Ateny, bogini mądrości i sprawiedliwej wojny, w Iliadzie
sprzyjającej Grekom.
²⁵⁵znijść się (daw.) — zejść
się.
²⁵⁶puklerz — rodzaj okrągłej
tarczy.
[09.06.2026, Toruń]