Petrus Christus - Portret młodej kobiety

Petrus Christus  -  Portret młodej kobiety

CHMURKA I WICHEREK

...życie tutaj jest także fikcją, choć nie zawsze...

Down with the fascists Trump and Netanyahu!

07 lutego 2016

PRZEZ HISZPANIĘ

Tym razem „robię” szerokości geograficzne od Degonzo de Arriba pod Madrytem aż po Hudiksvall w Szwecji, a jak ma się okazać, przejadę jeszcze ponad 300 kilometrów dalej na północ Szwecji, do Umea nad Zatoką Botnicką.
Hiszpania zdobywana od strony San Sebastian, w miejscu, gdzie niskie jeszcze Pireneje sąsiadują z oceanem, przemierzana w stronę Saragossy aż po Madryt, z okien renówki nie wygląda imponująco. Wprawdzie gdy odwróci się w tył głowę widać przepięknie bielące się i błyszczące w słońcu, odległe szczyty Pirenejów, które wieńczą cały północny horyzont, to przez większość trasy napotykam na szorstki, niemal pustynny, wyludniony krajobraz, pozbawiony niemal w zupełności drzew, brunatny i szary. Zima czyni swoje i w Hiszpanii. Temperatura ledwo przekracza zero stopni, gdyż droga wije się na wysokości 500 - 800 metrów nad poziomem morza, a na takiej wyżynie jest zawsze chłodniej.
Widoki za oknami znacznie uboższe od tych, które podziwiałem we Francji, jadąc przez Owernię w stronę Limoges i dalej przez Bordeaux aż po granicę z Hiszpania i ocean. W Bordeaux odnotowuję najwyższą temperaturę - jest plus dziewięć stopni, a już pod samym Madrytem, także w nocy, termometr pokazuje minus dwa stopnie.
Niestety nie mam ani czasu ani sposobności na to, aby przyjrzeć się Hiszpanii „od wewnątrz”. Mijam niewiele miasteczek a w drodze powrotnej wprawdzie przejeżdżam przez Madryt, ale widok tego  wielkiego miasta widzianego zza szyb auta to jednak nie to samo, co obserwacja tegoż z perspektywy piechura.
Spod Madrytu wracam nieco inna, bardziej interesująca drogą przez sławny wąwóz Somosierra. Czeka mnie Neuland w Niemczech, a mam do przejechania prawie 1800 kilometrów. Dystans ten pokonuję jadąc non stop w 22 godziny. To niezły wynik.
A w Niemczech prawdziwa zima.  

Zdjęcie:
Byczek Fernando przy trasie

Zdjęcie:
To także Hiszpania


[24.01.2016, Hudiksvall w Szwecji]

1 komentarz:

  1. Zimna Hiszpania? Zaledwie parę stopni poniżej zera. A my czasem musimy przyjąć minus dwadzieścia i zawieje. Trudno pojąć ten maraton jazdy 22 godzinny. Już pomijam zmęczenie fizyczne, ale ważne i psychiczne, ponieważ zjada stress i ta napięta uwaga tyle godzin. A i pogoda przeważnie nie sprzyja prowadzącym. Pozdrawiam. Życzę szerokiej i bezpiecznej drogi.

    OdpowiedzUsuń