Domenico Ghirlandaio - portret młodej kobiety

Domenico Ghirlandaio -  portret młodej kobiety

CHMURKA I WICHEREK

...życie tutaj jest także fikcją, choć nie zawsze...

Down with the fascists Trump and Netanyahu!

07 czerwca 2026

JULIUSZ SŁOWACKI - BENIOWSKI PIEŚŃ 5 - (25)


A ksiądz mię posłem nazywa aniołem;

Ja listy noszę, ja zapalam słupy,

Ja zbieram, grzebię i obmywam trupy.


A któż przypomni o mnie, kiedy zginę?

Jeśli ty mówisz, że miłość tak trudno

Zyskać — kto w grobie położy Swentynę?

Kto różę na nim posadzi odludną?

Kto złoży na krzyż moje ręce sine?

O! jak tam w grobie niekochanym nudno

Spać na kamieniu”. — Tak mówiła śpiewna

Ta czarodziejska, stepowa królewna.


Sawie zabrakło na odpowiedź czasu…

Wybiegł na stepy, nad swój dom gliniany,

A za nim nimfa mojego Parnasu,

Jako duch ze mgły, na słońcu różany.

Stanęli. — Burzan podobny do lasu

Purpurowemi podpływał bałwany⁵²⁰,

By morze blaskiem piorunów rozbite,

W burzanie wojska brzęczały ukryte.


Czasem chorągiew wybiegła nad morze,

Jak maszt łaciński⁵²¹ u rybackiej łodzi;

Czasem ujrzałeś, że koń piersią porze⁵²²

Trawy i z trawy jak delfin wychodzi,

Lecz cały na wiatr wyskoczyć nie może;

Jak posąg, co się u snycerza rodzi,

I cały w głazie osadzony zadem,

Po piersi koniem jest — a po pas gadem.


I tak się wojsko przez burzany pruło,

Jak prąd ogromny sumów lub łososi.

I tak się jako wąż żelazny snuło,

Co czasem ogon, czasem łeb podnosi. —

Ale się pieśni narzędzie popsuło,

O wypoczynek moja Muza prosi;

Ambrozji słodkiej już zabrakło w krużu⁵²³,

A więc żegnajcie! na stepowem wzgórzu,


Moje posągi dwa od słońca złote!

Me szyki w trawach tonące i ziołach!

Tu Malczewskiego⁵²⁴ trzeba mieć tęsknotę,

Tęsknotę, co jest w ludziach pół-aniołach;

Tu trzeba śpiewać, a ja baśni plotę,

Bo kiedy grzebię w ojczyzny popiołach,

A potem ręce znów na harfie kładnę:

Wstają mi z grobu mary, takie ładne!


Takie przejrzyste! świeże! żywe! młode!

Że po nich płakać nie umiałbym szczerze,

Lecz z niemi taniec po dolinach wiodę,

---------------------------------------------------------------------

⁵²⁰purpurowemi bałwany — dziś popr. forma N. lm: purpurowymi bałwanami.

⁵²¹maszt łaciński — maszt z żaglem rozpiętym na długiej, ukośnej rejce.

⁵²²porze — rozpycha, przedziera się (por. uporać się).

⁵²³kruż (daw.) — kielich, czara.

⁵²⁴Malczewski, Antoni (1793 - 1826) — autor powieści poetyckiej Maria, poeta romantyczny tzw. szkoły ukraińskiej, pierwszy polski zdobywca Mont Blanc.

----------------------------------------------------------------------

A każda, co chce, z mego serca bierze,

Sonet, tragedią⁵²⁵, legendę lub odę,

To wszystko, co mam, co kocham, w co wierzę.

W co wierzę… Tu mię spytasz czytelniku:

W co?… Jeśli powiem — będzie wiele krzyku.


A naprzód ten rym, co drwi lub przeklina,

Ma polityczne credo⁵²⁶; jest to sfera

Dantejska⁵²⁷. Wierzę sercem poganina

W rym szekspirowski, w Danta⁵²⁸ i w Homera.

Wierzę w respublik jedynaka syna — Chrystus

Mochnacki⁵²⁹ nim był u nas, ten kostera⁵³⁰!

Co wielkich marzeń nie przestając snować⁵³¹,

Przez Dyktatora dał się ukrzyżować.


Wierzę, że powstał w człowieczej postaci,

I szedł na wielki sąd, co kraj rozwidni;

Po drodze wstąpił do arystokracji⁵³²,

I w tem bez ognia piekle bawił trzy dni;

Potem w książeczce⁵³³ sądził swoich braci,

Tych co, są prawi, i tych, co bezwstydni.

Weń uwierzywszy z dwóch tomów zaczętych,

W emigracyjnych wierzę wszystkich świętych,


I w obcowanie ich ducha z narodem,

I w odpuszczenie naszym wodzom grzesznym

I w zmartwychwstanie sejmu pod Herodem⁵³⁴

Obieranego, co jest bardzo śmiesznem

Ciałem i będzie najlepszym dowodem

Ciał zmartwychwstania, fenomenem wskrzesznym,

Na końcu dodam, o przyszłość bezpieczny,

Że w tego sejmu wierzę żywot wieczny.


Amen… To amen krztusi mię i dławi

Jak Makbetowe amen⁵³⁵. — Jednak wierzę,

Że ludy płyną jak łańcuch żurawi,

W postęp… że z kości rodzą się rycerze⁵³⁶,

Że nie śpi tyran, gdy łoże okrwawi,

I z gniazd najmłodsze orlęta wybierze;

Że ogień z nim śpi i węże i trwoga…

Wierzę w to wszystko — ha! — a jeszcze w Boga.

-----------------------------------------------------------------------

⁵²⁵tragedią — dziś popr. forma B. lp: tragedię.

⁵²⁶credo (łac.: wierzę) — wyznanie wiary, przekonania; poniższe strofy stanowią wyraźne nawiązanie do tekstu chrześcijańskiego wyznania wiary „Wierzę w Boga”.

⁵²⁷sfera Dantejska — nawiązanie do kręgów piekielnych, opisanych przez Dantego w Boskiej Komedii i wypełnionych przeciwnikami politycznymi autora.

⁵²⁸Danta — dziś popr. forma B.: Dantego.

⁵²⁹Mochnacki, Maurycy (1803 - 1834) — polski działacz, publicysta polit., jeden z teoretyków polskiego romantyzmu, uczestnik i kronikarz powstania listopadowego.

⁵³⁰kostera — hazardzista, ryzykant.

⁵³¹snować (daw.) — snuć.

⁵³²postaci, arystokracji, braci — Słowacki, pochodzący z Kresów, wymawiał głoskę ć półmiękko, jak Ukraińcy i Rosjanie, dlatego te wyrazy w jego ustach się rymowały.

⁵³³w książeczce sądził swoich braci — mowa o pracy publicystycznej Mochnackiego Powstanie narodu polskiego w roku 1830 i 1831.

⁵³⁴sejm pod Herodem obierany — sejm powstańczy i emigracyjny, obierany w Polsce znajdujące się pod panowaniem cara Mikołaja I.

⁵³⁵Makbetowe amen — bohater tragedii Makbet Shakespeare’a po dokonaniu królobójstwa bezskutecznie usiłuje się pomodlić.

⁵³⁶z kości rodzą się rycerze — nawiązanie do mitów i baśni, w których rycerze-mściciele wyrastają z kości, kamyków lub smoczych zębów.

---------------------------------------------------------------------

Boże! kto ciebie nie czuł w Ukrainy

Błękitnych polach, gdzie tak smutno duszy,

Kiedy przeleci przez wszystkie równiny

Z hymnem wiatrzanym, gdy skrzydłami ruszy

Proch zakrwawionej przez Tatarów gliny,

W popiołach złote słońce zawieruszy,

Zamgli, zczerwieni i w niebie zatrzyma

Jak czarną tarczę z krwawemi oczyma…


Kto cię nie widział nigdy, wielki Boże!

Na wielkim stepie, przy słońcu nieżywem,

Gdy wszystkich krzyżów⁵³⁷ mogilne podnóże

Wydaje się krwią i płomieniem krzywym,

A gdzieś daleko grzmi burzanów morze,

Mogiły głosem wołają straszliwym,

Szarańcza tęcze kirowe rozwinie,

Girlanda mogił gdzieś idzie i ginie —


Kto ciebie nie czuł w natury przestrachu,

Na wielkim stepie albo na Golgocie,

Ani śród kolumn, które zamiast dachu

Mają nad sobą miesiąc i gwiazd krocie,

Ani też w uczuć młodości zapachu

Uczuł, że jesteś, ani rwąc stokrocie

Znalazł w stokrociach i niezapominkach;

A szuka w modłach i w dobrych uczynkach


Znajdzie — ja sądzę, że znajdzie — i życzę

Ludziom małego serca, kornej wiary,

Spokojnej śmierci. — Jehowy oblicze

Błyskawicowe jest ogromnej miary!

Gdy warstwy ziemi otwartej przeliczę

I widzę koście⁵³⁸, co jako sztandary

Wojsk zatraconych, pod górnemi grzbiety⁵³⁹

Leżą — i świadczą o Bogu — szkielety;


Widzę, że nie jest On tylko robaków

Bogiem i tego stworzenia, co pełza,

On lubi huczny lot olbrzymich ptaków,

A rozhukanych koni On nie kiełza⁵⁴⁰…

On piórem z ognia jest dumnych szyszaków…

Wielki czyn często go ubłaga, nie łza

Próżno stracona przed kościoła progiem:

Przed Nim upadam na twarz — On jest Bogiem!


Gdzież więc ten człowiek, który jest zwiastunem

Pokory? co się Bogiem ze mną mierzył?⁵⁴¹

Ja go chcę jeszcze, w głowę tnę piorunem,

Tak jakem wczora go w piersi uderzył.

Czy widzieliście? i on ma piołunem

Zaprawne usta… Lud, co w niego wierzył,

----------------------------------------------------------------------------

⁵³⁷krzyżów — dziś popr. forma D. lm: krzyży.

⁵³⁸koście — dziś popr. forma B. lm: kości.

⁵³⁹pod górnemi grzbiety — dziś popr. forma N. lm: pod górnymi grzbietami.

⁵⁴⁰kiełzać — kiełznać, zmuszać konia do spokoju i uległości (za pomocą wkładanego w pysk metalowego wędzidła).

⁵⁴¹Gdzież więc ten człowiek… co się Bogiem ze mną mierzył? — aluzja do Mickiewicza.



[07.06.2026, Toruń]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz