Johannes Vermeer - Dziewczyna z perłą

Johannes Vermeer  -  Dziewczyna z perłą

CHMURKA I WICHEREK

...życie tutaj jest także fikcją, choć nie zawsze...

Down with the fascists Trump and Netanyahu!

31 sierpnia 2026

HOMER - ILIADA - KSIĘGA VII cd. (24)

 

[…]

Tego Likurg⁴⁹⁹ podstępem, nie siłą obalił,

W ciasnej zaszedłszy drodze, ani go ocalił

Żelazny pocisk w ręku, którym postrach szerzył;

Pchnął go Likurg, on ciałem o ziemię uderzył.

Odarłszy z niego łupy, Aresowe zbroje,

Sam się w nie zwykł ubierać, gdy chodził na boje.

Lecz gdy już wieku został przytłoczon ciężarem,

Ereutal je, towarzysz, wziął od niego darem.

W tej on zbroi wyzywał wszystkie nasze wodze:

Lecz największe umysły w takiej były trwodze,

Iż z tym groźnym olbrzymem spotkania się bały.

Choć najmłodszy ze wszystkich, ja tak byłem śmiały,

Żem wyszedł przeciw niemu z twarzą niezmieszaną.

A Pallas uwieńczyła mój oręż wygraną.

Powaliłem olbrzyma, widziałem, jak brzemię⁵⁰⁰

Ogromnych jego członków upadło na ziemię.

Obym dziś miał tę żywość, tę młodość w tej porze!

Walczyłby godny ciebie przeciwnik, Hektorze!

Z was, których w pierwszym rzędzie rycerzów świat liczy,

Żaden sobie spotkania z Hektorem nie życzy».

Tak starzec ich upomniał. Wraz⁵⁰¹ dziewięciu wstaje:

Agamemnon, którego wodzem lud uznaje,

Potem silny Diomed⁵⁰², greckich wojsk ozdoba,

Potem najchciwsi boju Ajasowie oba,

Po nich zaś Idomenej, Krety wódz szanowny,

I Merion, Aresowi z dzidą w ręku równy:

Po nich zacny Eurypil, do bojów pochopny⁵⁰³,

Po nim Toas, nareszcie Odyseusz roztropny.

Chęć walczenia z Hektorem we wszystkich gotowa,

Kiedy poważny Nestor przemawia w te słowa:

— «Oddajcie rzecz losowi! Kogo los wyznaczy,

Przez tego się dźwignionym lud grecki obaczy;

I sobie dobrze zdziała, nie tylko ojczyźnie,

Jeśli z tej bitwy strasznej cały się wyśliźnie».

Rzekł, a oni z przydaniem każdy swego znaku

Losy w Agamemnona złożyli szyszaku.

Wojska wzywają bogów, ręce w górę wznoszą

I tymi słowy pana nieśmiertelnych proszą:

— «Daj, niechaj los Ajasa lub Tydejda⁵⁰⁴ padnie,

Lub króla, co w Mykenach możnych berłem władnie!»

Tak się modlą, do nieba obróciwszy oczy.

Wtem Nestor zatrząsł szyszak. Natychmiast wyskoczy

Żądany los Ajasa, Telamona syna,

Woźny go z prawej strony obnosić zaczyna

Przez wszystkie, co włożyli swe znaki, rycerze,

Lecz za swój nie uznając, żaden go nie bierze.

Kiedy zaś przed Ajasem niezwalczonym staje,

Ten ściąga po los rękę i za swój uzna􀰗e,

I rzuciwszy na ziemię swą radość tłumaczy:

— «Los jest mój, przyjaciele, i dobrze się znaczy: […]

----------------------------------------------------------------------

⁴⁹⁹Likurg — Arkadyjczyk, syn Aleosa.

⁵⁰⁰brzemię — ciężar.

⁵⁰¹wraz (daw.) — zaraz.

⁵⁰²Diomedes — syn Tydeusa, Diomedesa, króla Argos, grecki wojownik, którym opiekowała się Atena.

⁵⁰³pochopny — prędki, działający bez zastanowienia.

⁵⁰⁴Tydejd — syn Tydeusa; chodzi o Diomedesa, króla Argos, greckiego wojownika, którym opiekowała się Atena.

----------------------------------------------------------------------

[...]

Że Hektora zwyciężę, mam pewną nadzieję.

Wy tymczasem, nim zbroję rycerską przywdzieję,

Proście za mną Zeusa, ale proście w ciszy,

Niech waszej nieprzyjaciel modlitwy nie słyszy.

Lub raczej proście głośno! Nie znam w sercu trwogi,

Przed nikim z ludzi nie drżę ani cofam nogi.

Mniemam, że gdy w rycerskiej Salaminie⁵⁰⁵ wzrosłem,

Znam się niepoczątkowo z Aresa rzemiosłem».

Rzekł, wojsko wzywa bogi w pokornych odgłosach:

— «Panie, co władasz ziemią, co rządzisz w niebiosach,

Co opatrznymi wszystko ogarniasz oczyma,

Daj, niech Ajas zwycięstwo i chwałę otrzyma!

A jeśli i Hektora miła ci osoba,

Niech mają równą siłę, równą chwałę oba!»

Tak się modlą, a rycerz w świetną miedź się stroi;

Kiedy zaś cały stanął w bohaterskiej zbroi,

Sążnistym⁵⁰⁶ idzie krokiem. Z jaką Ares miną

Dąży w pole, gdzie wojska w krwawej rzezi giną,

Tak na plac boju wielki Ajas szedł z pośpiechem:

Twarz groźna się uśmiecha, lecz dumnym uśmiechem;

Długą wstrząsając dzidą wielkim stąpa krokiem.

Cieszą się Grecy męża takiego widokiem,

A Trojanie się zlękli na jego spojrzenie:

Nawet serce Hektora zimne przeszło drżenie,

Lecz ni bać się, ni cofać nie była już pora,

Pierwsze bowiem wyzwanie poszło od Hektora.

Zbliży się, na kształt wieży niosąc puklerz⁵⁰⁷, który

Zrobił Tychej, siedmioma powlekłszy go skóry:

W Hyli⁵⁰⁸ mieszkał, ze skórnych pierwszy rzemieślników;

Ten dobrze wytuczonych siedm zarzezał byków

I nie naśladowany w swym wielkim przemyśle⁵⁰⁹,

Ósmą blachą umocnił siedm skór zbitych ściśle.

Takim Ajas puklerzem swe piersi okrywa

I zbliżywszy się groźnym tonem się odzywa:

— «Gdy się moja sam na sam ręka z twoją zmierzy,

Poznasz, Hektorze, jakich my mamy rycerzy…

Którym rycerski z tobą niestraszny uczynek.

Ale nie zwlekaj boju, zacznij pojedynek!

A Hektor: — «Cny Ajasie, nie trwóż ty mnie słowy,

Nie doświadczaj jak dziecka albo białogłowy,

Co nie znał dzieł wojennych! Bo rycerskie sprawy

Od kolebki są dla mnie najmilsze zabawy.

Na prawej i na lewej umiem trzymać tarczę,

Tak że niezmordowany długo bić wystarczę,

Piesze w tańcu Aresa zdolnym zwodzić bitwy

I ogniste na dzielnych rumakach gonitwy.

A skoroś taki, skrycie pociskiem nie mierzę,

Lecz jeśli mi się uda, otwarcie uderzę».

To rzekł i dzidę rzucił, a pocisk gwałtowny

Trafia w puklerz Ajasa siedmią skór warowny:

Przebija blachę z miedzi i sześć skór przedarła

Silna dzida, w ostatniej ledwie się oparła. […]

-------------------------------------------------------------------

⁵⁰⁵Salamina — miasto i wyspa w pobliżu Attyki.

⁵⁰⁶sążnisty (daw.) — długi (od sążnia, dawnej miary długości).

⁵⁰⁷puklerz — rodzaj okrągłej tarczy.

⁵⁰⁸Hyle — miasto w Beocji.

⁵⁰⁹przemysł (daw.) — spryt, przemyślność.

------------------------------------------------------------------

Znowu Ajas szlachetny swą dzidą niezłomną

Mierzy i trafia w tarczę Hektora ogromną:

I przez tarczę gwałtowny grot drogę otwiera,

I kirys⁵¹⁰, mocno tkany, na ciele przedziera

I na boku od wnętrza szatę mu przewierci:

Schylił się zręcznie Hektor i wydarł się śmierci.

Oba z puklerzów dzidy wyciągnąwszy razem,

Z bliska sobie śmierć niosą zabójczym żelazem:

Bo jak lwy ścierwo żrące lub zajadłe dziki,

Równie oba zawzięte walczą wojowniki.

Uderza w puklerz Hektor, lecz go nie przebija:

Twardą miedzią odparty grot dzidy się zwija.

Ajas razy⁵¹¹ po razach zadawać pośpieszał,

Wpadającego nagle bohatera zmieszał

I zadrasnął go w szyję żeleźcem pociska;

Jemu natychmiast z rany krew czarna wytryska.

Lecz i tak mężny Hektor pola nie odbieżał⁵¹²:

Cofnąwszy się, głaz porwał, co na ziemi leżał,

Głaz wielki, chropowaty, i silnym ramieniem

W twardy puklerz Ajasa ugodził kamieniem:

Zaraz miedzi chrapliwe ozwały się jęki.

Lecz Ajas jakby młyński kamień wziął do ręki

I kręcąc go, niezmierne swe siły natęża:

Leci ogromny kamień z rąk ogromnych męża.

Strzaskał puklerz, stłukł nogi: bohater się wzdrygnął.

Upadł na wznak z puklerzem, lecz go Feb podźwignął

Już i mieczów rycerze dobywają groźnych,

Gdy się do nich szanownych dwu zbliżyło woźnych

(Urząd poselstwem bogów i ludzi wsławiony):

Idej przyszedł z trojańskiej, Taltyb z greckiej strony.

Ci berła wśród zajadłych bohaterów kładą⁵¹³,

A Idej pierwszy rzecze, mądrą znany radą:

— «Przestańcie już, synowie, już walczyć nie trzeba,

Bo obydwu zarówno kochają was nieba.

Znamy⁵¹⁴, żeście obadwa niezwalczonej mocy,

Ale noc się przybliża, ustąpcie więc nocy».

Na to Ajas mądremu rzecze Idejowi:

— «Hektora zobowiążcie, niech on oto mówi:

On nadzwyczajnym wszystkich nas wyzwał przykładem,

Więc, co zrobi, ja chętnie jego pójdę śladem».

A Hektor: — «Gdy, Ajasie, masz od bogów tyle,

Że twa roztropność równa odwadze i sile,

Bo ci w odwadze wszyscy ustąpią Achiwi,

Nie chciejmy w po􀰗edynku dziś być uporczywi.

Jeszcze się w polu sławy zetrze nasze męstwo,

Aż wreszcie mnie lub tobie da wyrok zwycięstwo…

Lecz dary wzajemnymi uprzedźmy rozstanie,

Aby o nas mówili Grecy i Trojanie:

— «Walczyli w gniewie, który mężne serce bodzie,

A rozeszli się z sobą w przyjaźni i zgodzie!»

To do Ajasa Hektor wyrzekłszy szlachetny,

Ze srebrnymi pochwami podał mu miecz świetny […]

---------------------------------------------------------------------

⁵¹⁰kirys — rodzaj pancerza osłaniającego korpus.

⁵¹¹raz — cios, uderzenie.

⁵¹²pola nie odbieżał — nie uciekł przed walką.

⁵¹³Ci berła wśród zajadłych bohaterów kładą — gest oznaczający nietykalność urzędu.

⁵¹⁴znać — tu: wiedzieć.

-------------------------------------------------------------------

[…] I pas rycerski przydał⁵¹⁵ na dowód szacunku;

Ajas mu purpurowy dał pas w podarunku.

Rozchodzą się rycerze: ten do Greków śpieszy,

A Hektor się udaje do trojańskiej rzeszy.

Jaką się ich radością serca rozpływały,

Że spod silnej Ajasa ręki wyszedł cały!

A zatem go do miasta weseli prowadzą,

Lecz że go widzą, ledwie oczom wiarę dadzą…

Grecy czuwają, póki cień nocy nie minie,

I miłej używają ochoty przy winie.

Trojanie jedzą w mieście i ich przyjaciele.

Ale gniewny gotuje Kronid⁵¹⁶ nieszczęść wiele.

Grzmi strasznie. Ci na ziemię zbledli wino leją,

I poty do ust czaszy przybliżyć nie śmieją,

Póki bogu pioruna nie zrobią ofiary;

Kładą się, a sen słodkie na nich sypie dary. […]

-------------------------------------------------------------------

⁵¹⁵przydać (daw.) — dodać.

⁵¹⁶Kronid — przydomek Zeusa (syn Kronosa).



[31.08.2026, Toruń]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz