Johannes Vermeer - Dziewczyna z perłą

Johannes Vermeer  -  Dziewczyna z perłą

CHMURKA I WICHEREK

...życie tutaj jest także fikcją, choć nie zawsze...

Down with the fascists Trump and Netanyahu!

30 października 2026

JULIUSZ SŁOWACKI - ANHELLI - ROZDZIAŁ VI

 


ROZDZIAŁ VI

  • Uspokoiwszy więc Szaman płacz w Anhellim opuścił rybaków i odszedł w pustynie.

  • A księżyc jeszcze był wysoko, gdy zaszli do chaty starego człowieka, który przywitał

Szamana jak dawnego przyjaciela. Był to jeden z wygnańców barskich... ostatni.

  • Chata jego ocieniona szeroką jabłonią i pełna gniazd gołębich, i śpiewająca od

świerszczów ustronna była i spokojna.

  • I postawił ów starzec przed gośćmi cynowy dzban, chleby i Jabłka czerwone, a potem zaczął jak zwykle rozmowę o dawnych czasach i o ludziach już umarłych.

  • Nie wiedział zaś nic, że nowe pokolenie w Polszcze i nowi byli rycerze i nowi męczennicy; i nie chciał wiedzieć o tém będąc człowiekiem przeszłości.

  • A nie było już w nim żadnej pamięci, ale była pamięć o rzeczach, które mu się zdarzyły za młodu; lecz o dniu wczorajszym nie wiedział i nie myślał o jutrze.

  • A utrzymywał się z robaczków, które nazywają czerwcem; i z nich płacił podatek carowi, a był właśnie dzień składania daniny.

  • Jakoż o godzinie poźnéj zajechał przed chatę celnik, i napiwszy się ze dzbana dopomniał się o rzecz winną.

  • Stary więc ów człowiek obnażył się ze wszystkiego, aby wystarczył podatkowi i sługę onego zbogacił.

  • A zabrawszy wszystko celnik wychodził z chaty mówiąc: Oto masz jabłoń owocami okrytą, muszę z niéj wziąść dziesięcinę.

  • To powiedziawszy, sługom swoim rozkazał trząść drzewo stare i rozrosłe, a Szaman do Anhellego rzekł:

  • Pójdź i stań pod jabłonią, a nic nie mów do tych, co trzęsą drzewem, aż się moc Boska pokaże.

  • Poszedł więc Anhelli i stanął pod ulewą jabłek czerwonych, jak człowiek spokojny.

  • A oto jabłoń okryła się wielką jasnością, a owoce na niej stały się gwiazdami i błyszcząc bardzo nie upadały więcéj.

  • I gołębie śpiące obudziły się myśląc, że już jest godzina ranna, i umywszy pióra wyleciały w powietrze różane.

  • Więc światłość owa przeraziła celniki, tak że zostawiwszy cały podatek uciekli w

przestrachu i wsiadłszy na wóz odjechali.

  • A Szaman zawoławszy Anhellego rzekł: Chodźmy stąd! albowiem gospodarz pytać nas będzie, jaką władzą to czyniemy; a to jest tajemnicą i znaczenie tych gwiazd tajemnicą jest.

  • Tak mówiąc otoczył się ciemnością z Anhellim i wyszli.



[30.10.2026, Toruń]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz