Petrus Christus - Portret młodej kobiety

Petrus Christus  -  Portret młodej kobiety

CHMURKA I WICHEREK

...życie tutaj jest także fikcją, choć nie zawsze...

Down with the fascists Trump and Netanyahu!

08 października 2017

KOLOROWANKI (2) STANISŁAW WYSPIAŃSKI

Dramaturg, poeta, malarz, grafik, projektant, postać wielce znacząca dla polskiej kultury, związana z Krakowem jak żadna inna… Stanisław Wyspiański (1869-1907) - dzisiaj w kawiarence ten autor genialnego „Wesela” występuje jako malarz.
Przeze mnie szczególnie lubiany za portrety kobiet i dzieci, charakteryzujące się niezwykłą harmonią świeżych, pastelowych barw w kreśleniu postaci bliskich artyście, pogodnie zamyślonych, subtelnych, wyrazistych i w swej istocie pięknych jak ta „Główka dziewczynki”.

Jako że najświetniejszy okres twórczości Wyspiańskiego przypada na okres w kulturze przełomu wieków XIX i XX zwanego secesją, przeto i w niektórych jego pracach portretowych, występuje typowa dla tego stylu roślinna ornamentacja, co można ujrzeć chociażby w „Portrecie Helenki”, córce artysty.

Jeszcze bardziej styl secesyjny ukazuje się w projektach malarskich na szkle. Oto oryginalna postać „Madonny z Dzieciątkiem”

Wyspiański korzystał również z ołówka, zwłaszcza interpretując tematy mitologiczne. W „Popiersiu Wenus-Aurory” secesyjnej odwadze w ukazywaniu obnażonego piękna kobiety towarzyszy ekspresja uczuć.

„Macierzyństwo” to jeden z moich najukochańszych obrazów Stanisława Wyspiańskiego. Hołd złożony macierzyństwu przypomina setki i tysiące obrazów Matki Boskiej Karmiącej. Tu jednak świętą postacią jest zwyczajna kobieta. Myślę, że zastosowanie przez artystę techniki pastelowej, ociepla wizerunek ukazanych postaci: matki i dziecka.  

Związany  z miejscem urodzenia i uprawianej twórczości Krakowem Wyspiański nie mógł nie dostrzec piękna tego grodu, w którym historia i architektura splata się z naturą, tworząc niemal gotową kompozycję do odegrania olejem na płótnie. „Planty o świcie” są  takim właśnie obrazem.

Chochoł, typowa konstrukcja - wiązka słomy sporządzana w celu nieprzemarzania wrażliwej na mróz rośliny doczekała się w Wyspiańskiego „Weselu” nowego, symbolicznego znaczenia. W obrazie „Chochoły nocą” występują te tajemnicze widma na Plantach.

I na koniec Stanisław Wyspiański w jednym z autoportretów, o ornamentyce Art Nouveau.

[08.10.2017, Dobrzelin]


6 komentarzy:

  1. Był wszechstronnie uzdolniony.
    I chyba nie tylko ja uważam go za Czwartego Wieszcza.
    Uwielbiam jego malarstwo, twórczość literacką, pejzaże, wszystko...
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest coś bardzo sympatycznego w jego malarstwie, a "Wesele" obok... może cię zaskoczę... II części Dziadów Mickiewicza (obrzęd "dziadów") uważam za szczytowe osiągnięcia polskiej dramaturgii...

      Usuń
  2. Portrety dzieci, reprodukcje oczywista, wiszą u mnie w bibliotece:-)
    Człowiek renesansu, można powiedzieć, bardzo lubię jego witraże:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... miałem właśnie tak napisać..."człowiek renesansu"

      Usuń
  3. Dziękuję za przypomnienie obrazów, zwykle wracamy do twórczości literackiej Wyspiańskiego, a rzadziej do obrazów i witraży.
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń