Leśmian 2017

Leśmian 2017
autor: Jotka

O "kawiarence"


Wszystkie teksty opublikowane w "kawiarence"
automatycznie stają się własnością publiczną, a
autor ich nie żywi pretensji do:
- nieczytania ich,
- komentowania, jak się komu podoba,
- wykorzystywania ich wedle życzenia wykorzystującego,
- a nawet do podawania się za autora pozostawionych
w kawiarence gryzmołów, od czego piszącemu te słowa
przecie nie ubędzie, a co najwyżej go rozbawi

15 lutego 2016

BRETOŃSKI GAUGUIN

Podróżując po Bretanii, nie sposób nie wspomnieć Paula Gauguina, który w Bratanii bywał, aczkolwiek krótko, bo 3 zaledwie lata, przed wyjazdem na Thaiti w Polinezji, gdzie powstały jego najpiękniejsze, zdaniem piszącego, dzieła.
W Bretanii w Pont-Aven, gdzie przebywał, był twórcą i głównym inspiratorem tzw. "Szkoły z Pont-Aven", do której należał, rzecz ciekawa, także polski malarz - Władysław Ślewiński.
Malarzy tworzących w "Szkole z Pont-Aven" łączył symbolizm i poslugiwanie się plamami kolorów ujętych w krawędzie konturu. Będzie to jedna z głównych cech malarstwa "polinezyjskiego" Gauguina występująca w opozycji do sztuki impresjonistów.

Pont-Aven woman and child - Paul Gauguin:

W obrazie "Pont-Aven - kobieta z dzieckiem" ta cecha jeszcze nie występuje tak dobitnie - wpływ impresjonizmu jest tu widoczny.

Breton Girls Dancing by Paul Gauguin:

Kolejny obraz  -"Tańczące Bretonki" jest już egzemplifikacją sztuki i techniki Gauguina. Postacie tańczących dziewczynek znakomicie kontrastują z nasączoną żółtawą barwą łące. W dali plamy barw bretańskiej wioski. Należy w tym miejscu zwrócić uwagę na inne charakterystyczne cechy malarstwa autora "Arearei". Gauguin nie posługuje się światłocieniem i nie przywiązuje nadmiernej wagi do perspektywy. Trudno jest określić rzeczywistą odległość jaka dzieli tańczące dziewczęta od zamku i pobliskiej wioski. Ten niedostatek perspektywy uwiódł malarzy prymitywistów, a Gauguin nie na darmo uważany jest przez wielu za prekursora prymitywizmu w malarstwie.
Mnie powyższy obraz uderza swoistą urodą postaci młodych dziewcząt oraz ruchem - wydaje się, że dziewczynka pierwsza z lewej za chwilę wyprowadzi dwie pozostałe poza "kadr" obrazu.

Żółty Chrystus:

"Żółty Chrystus" to jeden z najpiekniejszych i najsłynniejszych obrazów Gauguina. Zamyślone bretońskie kobiety modlą się pod jasnym krucyfiksem Stwórcy. Zwraca uwagę w tym obrazie fakt, że kolor ciała Chrystusa jest niezwykle podobny do tła, do wiejskiego krajobrazu. Czyżby miało to przekonywać modlące się kobiety do tego, że Ukrzyżowany jest NASZ, bo wpisuje się w nasz wiejski, wypełniony żółcią pejzaż?

Eve Bretonne (II) Paul Gauguin:
"Ewa Bretonka (II)" z kolei to akt przedstawiający jakąś bretońską piękność. Gdyby tak zestawić "Ewę" z dzisiejszymi ideałami kobiecego piękna, ba, gdyby nawet porównać ją z pięknościami Leonarda da Vinci, Botticellego czy Vermeera, to takie niestosowne porównanie nie jest z korzyścią dla Bretonki. Z drugiej jednak strony i "Ewa" i inne kobiety Gauguina mają swój urok i wdzięk, a ich "brzydota" jest tyleż pozorna co niezauważalna. Gauguin nie był przecież malarzem salonowym i nie o absolutne piękno kobiecego ciała mu chodzi, a raczej o uchwycenie tego, co dzieje się w psychologicznej "warstwie" kobiecej twarzy, w spojrzeniu, geście, w całej postaci.

Young breton by the sea, 1889 / Paul Gauguin:

I wreszcie -"Młoda Bretonka nad morzem", trochę nietypowe, jak na Gauguina przedstawienie młodej dziewczyny. Raz, że w tym obrazie dominuje kolor niebieski; dwa, że świadomie, bądź też nieświadomie autor "Żółtego Chrystusa" nawiązuje do (zwłaszcza w zobrazowaniu morza) Vincenta van Gogha.
...a przecież nie napisałem jeszcze o dłoniach i stopach Gauguinowskich postaci... może innym razem.

[15.02.2016, Dobrzelin]

3 komentarze:

  1. 300 milionów dolarów zapłacono za obraz "Natea Faa Ipoipo". To najdroższy obraz świata. Mnie natomiast podoba się "Skąd przychodzimy. Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy? "Ponadczasowe pytania, na które samemu trzeba odpowiedzieć. Pośrodku obrazu postać w symbolicznym geście wyciąga ręce ku niebu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, to jeden z najpiekniejszych obrazów Gauguina z najświetniejszego, "thaitańskiego" okresu jego twórczości, jakkolwiek moim ulubionym obrazem jest ten, który widnieje jako wizytówka bloga. A najbardziej przykre jest to, że zdecydowana większość wielkich malarzy mogła tylko pomarzyć o kwotach licytowanych za ich dzieła już po śmierci. Zauważam, że Gauguin jest bardzo popularny obecnie. Mam na "pinterest" kilkadziesiąt tablic (większość malarstwo wg. nazwisk) i najwiekszą ogladalnością i "polubieniami" cieszy się własnie Gauguin.

    OdpowiedzUsuń
  3. I pomyśleć, że z Europy wyjechał, ponieważ tu rodzina miała kłopoty finansowe...

    OdpowiedzUsuń