Leśmian 2017

Leśmian 2017
autor: Jotka

O "kawiarence"


Wszystkie teksty opublikowane w "kawiarence"
automatycznie stają się własnością publiczną, a
autor ich nie żywi pretensji do:
- nieczytania ich,
- komentowania, jak się komu podoba,
- wykorzystywania ich wedle życzenia wykorzystującego,
- a nawet do podawania się za autora pozostawionych
w kawiarence gryzmołów, od czego piszącemu te słowa
przecie nie ubędzie, a co najwyżej go rozbawi

07 lutego 2016

GRIEG, VIVALDI i RAVEL NOMINOWANI

Jak zwykle w podróży po Europie towarzyszyła mi muzyka. Tym razem moje słuchanie zdominowała rozgłośnia France Musique, mając do zaproponowania całą gamę konpozycji, nie tylko zresztą muzyki klasycznej. Pora zatem dokonać niezwykle trudnego wyboru przeboju podróży. 
Oczywiście z ogromnym przymrużeniem oka należy tę rywalizację, albowiem slagon mówiący o tym, że sztuki wszelkie, a więc i muzyka to kwestia gustu jak najbardziej pasuje do tego, co w kawiarence mam do przekazania.
Pierwszy utwór najmniej znany; także jego kompozytor w zestawieniu z Bachem, Mozartem czy choćby Bhramsem wydaje się być mniej medialnym. Tym twórcą jest norweski kompozytor Edvard Grieg, którego dwie suity "Peer Gynt" napisane jako podkład muzyczny do dramatu Ibsena pod tym samym tytułem zagrane są u mnie przez hiszpańską orkiestrę symfoniczna radia i telewizji. Trudno ukryć, że trzecia i czwarta część suity nr jeden zdają się być szczególnie interesujące. Charakteryzują się niezwykłym dynamizmem i siłą ekspresji.


Drugim wyborem jest genialne dzieło Antonio Vivaldiego, a mianowicie koncert skrzypcowy nr 4 f-mol, wchodzący w skład większej, czteroczęściowej kompozycji, doskonale znanej pod mianem "Cztery pory roku". W kawiarence część solowa grana jest przez znakomitego polskiego skrzypka Henryka Szerynga. W warstwie muzycznej "Zima" w tonacji molowej urzeka nastrojem, obrazowością, delikatnością i precyzyjnym prowadzeniem głównego motywu utworu oraz genialnym przenikaniem się poszczególnych części kompozycji. Vivaldi już niemal na dwieście lat przed nastaniem impresjonizmu w muzyce zdołał zaczarować wyobraźnię słuchacza wrażeniem o ponadmuzycznym pięknie świata.


Trzecia nominacja to "Bolero" Maurice'a Ravela w wykonaniu Londyńskiej Orkiestry Symfonicznej pod dyrekcją niezwykle ekspresywnego Walerego Giergiewa. Ten niezwykły utwór pomyślany początkowo jako "podkład" to widowiska baletowego charakteryzuje się coraz to intensywniej potęgującą się amplitudą dźwięku powtarzającego się tematu, odtwarzanego przez poszczególne instrumenty, przy czym, po solowym "odegraniu" przez dany instrument dominującego motywu, instrument ten przejmuję rolę akompaniatora. Z każdą powtarzającą sie frazą narasta dynamizm, aż do finału, w którym brzmią dooniosłym chórem wszystkie instrumenty.


[07.02.2016, Dobrzelin]

3 komentarze:

  1. No proszę! To i moje trzy ulubione ,,klasyki''...

    OdpowiedzUsuń
  2. Utwory znajome, przepiękne, więc z przyjemnością posłuchałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie dziękuję za nominacje, czyli przypomnienie miłych sercu melodii Griega, Vivaldiego i boskiego "Bolera" Ravela. Wsiąkłam na cały wieczór. Ośmielę się przypomnieć utwór, którego ostatnio słuchałam:
    https://www.youtube.com/watch?v=KSkh5dgn69U

    OdpowiedzUsuń