CHMURKA I WICHEREK

...życie tutaj jest także fikcją, choć nie zawsze...

29 lipca 2022

FRAREOLOGIZMY (411 - 440)

 


411. walczyć o całą/pełną pulę - próbować zdobyć wszystko, co jest do zdobycia; być bliskim osiągnięcia wielkiego sukcesu, zdobycia w czymś ogromnej przewagi:

Sondaże wskazywały na to, że partia rządząca będzie walczyć o pełną pulę”. Także: grać o całą/pełną pulę, sięgnąć po pełną pulę, zgarnąć całą/pełną pulę.


412. walczyć z wiatrakami - dążyć do czegoś, co z góry skazane jest na porażkę, beznadziejne zmagać się z czymś; także walka z wiatrakami.


413. walić głową w mur/o mur, walić głową w ścianę/o ścianę - bez powodzenia zabiegać o coś, dążyć do czegoś; także: bić głową w mur/o mur.


414. walić w kogoś/(w coś) jak w bęben - nie dawać komuś szans na wyrażenie swoich poglądów; zaciekle kogoś krytykować, bezpardonowo kogoś atakować.


415. walić gdzieś/do kogoś jak w dym - bez wahania, z wielką ochotą’ pójść gdzieś/do kogoś


416. walić prosto z mostu - mówić bezpośrednio, wprost, bez ogródek


417. walić z grubej rury - mówić coś dosadnie, bezpośrednio, zaskakując argumentami


418. walka Dawida z Goliatem - o rywalizacji prowadzonej z pozycji słabeusza; o spotkaniu osób, których wiedza, doświadczenie lub umiejętność z jakiegoś zakresu jest nieporównywalna:

Dzisiejszy mecz to walka Dawida z Goliatem”.


419. walka na noże - zaciekła konfrontacja, często wymykająca się przyjętym regułom społecznym i obyczajom:

Mecze pomiędzy Standardem i Anderlechtem to jest walka na noże”.


420. walka z wiatrakami - dążenie do czegoś, co z góry skazane jest na porażkę, beznadziejne zmaganie się z czymś:

Próbowałem wielokrotnie wpisać mamę na listę oczekujących na leczenie eksperymentalne, ale urzędnicy są nieugięci. Choć odnoszę wrażenie, ze to walka zwiatrakami.


421. walnąć kielicha, walnąć po kielichu - napić się wódki:

Walnęliśmy po kielichu z Maćkiem, bo była okazja. Dziś zawiesiliśmy wiechę na moim domu”.


422. ważą się losy czegoś/czyjeś - czas bliski podjęciu decyzji, ustaleniu czegoś, rozwiązania czegoś:

Właśnie ważą się losy mojego wyjazdu do Anglii. Jeśli nie dostanę angażu w teatrze, to jadę do Londynu”.


423. wąchać kwiatki od dołu/spodu - nie żyć:

W wojnie rodzin mafijnych kilku wysoko postawionych w hierarchii gangsterów zostało wyprawionych na tamten świat i teraz wąchają kwiatki od dołu”.


424. wąskie gardło - element powodujący opóźnienia, utrudnienia zakończenia jakiegoś projektu, procesu:

Możliwości kredytowania to wąskie gardło tej inwestycji. Banki podają bowiem w wątpliwość terminowość ukończenia prac”.


425. wąskie gardło - ulica dojazdowa charakteryzująca się dużym nasileniem ruchu pojazdów, skrzyżowanie o słabej przepustowości:

Ulica św. Michała tuż przed rondem to wąskie gardło i już od rana tworzą się tam wielkie korki”.


426. wątpliwa przyjemność - coś, do czego ktoś się nie garnie; coś niezbyt przyjemnego, miłego; także: średnia przyjemność.


427. w biały dzień - otwarcie, jawnie, zuchwale, nie kryjąc się z niczym; w dzień, gdy jest widno:

Bezczelność złodziei przekroczyła już wszelkie granice. Wyrywają oni portfele, szczególnie najstarszych w biały dzień”.


428. wbić gwóźdź do trumny - spowodować pogorszenie stanu, przyczynić się do czyjejś porażki; także: gwóźdź do trumny.


429. wbić komuś nóż w plecy - zdradzić kogoś, podstępnie zrobić coś na czyjąś niekorzyść:

Mój serdeczny przyjaciel ze studiów wbił mi nóż w plecy, przesyłając niczym niepoświadczony donos o mojej rzekomej mojej współpracy ze służbami PRL”.

Także: wbijać komuś nóż w plecy, wsadzić/wsadzać komuś nóż w plecy.


430. wbić komuś nóż w serce - sprawić komuś przykrość, sprawić komuś ból: „Ojciec wbił mamie nóż w serce, gdy powiedział przy wszystkich, że nigdy jej nie kochał”.


431. wbić coś komuś do głowy - próbować komuś coś wytłumaczyć, z trudem

wpajać komuś wybrane idee, wzorce postępowania, uczyć bezkompromisowo: „Szacunek do munduru rodzice wbijali mu do głowy od dziecka.” Także wbijać sobie coś komuś do głowy/ do łba, kłaść/wkładać coś komuś do głowy/do łba, kłaść komuś coś łopatą do głowy/do łba”.


432. wbić sobie coś do głowy - zapamiętać coś dobrze:

Czy naprawdę tak dużo wymagam od ciebie. Chcę tylko, żebyś wbił sobie do głowy, że w dużym mieście nie można ot tak zostawiać niezamkniętych drzwi na klucz. Pamiętaj, okazja czyni złodzieja!


433. wbić sobie coś do głowy - upierać się przy jakiejś nieprawdziwej myśli, będąc przekonanym o jej prawdziwości:

Nie wiem sam, dlaczego wbiłem sobie do głowy, że „Anielkę” napisał Sienkiewicz”.


434. wbić zęby w ścianę - nie mieć pieniędzy na utrzymanie


435. wbijać gwóźdź do trumny - powodować pogorszenie stanu, przyczyniać się do czyjejś porażki; także gwóźdź do trumny.


436. coś/ktoś wchodzi jak w masło - bardzo łatwo, bez przeszkód:

Wiertła z dobrego stopu powinny wchodzić w beton jak w masło”.


437. wchodzić w butach w coś - nadmiernie, niekulturalnie interesować się aspektami czyjegoś życia; ingerować w czyjeś życie:

Tabloidy bardzo często wchodzą butami w intymność gwiazd, przekraczając tym samym granicę smaku”.


438. wchodzić w czyjeś/jakieś buty - zastąpić (godnie) kogoś; zająć czyjeś miejsce; przejąć czyjeś obowiązki; przyjąć czyjąś postawę; podzielać oglądy swoich poprzedników


439. wchodzić komuś w drogę - przeszkadzać komuś; być dla kogoś przeszkodą w realizacji jakiegoś celu, w wykonaniu jakiegoś zadania:

Nie wchodź mi w drogę, bo pożałujesz. Jestem tak zdeterminowany, by w końcu zorganizować tę wystawę w naszym mieście”. Także: wejść komuś w drogę. stać/stanąć komuś na drodze.


440. wchodzić komuś w paradę - przeszkadzać komuś; psuć czyjeś plany, niweczyć realizację zamierzeń:

Zawsze kiedy chcę wyjść z jakąś inicjatywą przełamującą tradycyjny sposób rozumienia teatru, to ktoś rzuca mi kłody pod nogi. Często wchodzi mi w paradę zastęp urzędników, którzy mnożą wymagane pozwolenia”.


[29.07.2022, Toruń]

8 komentarzy:

  1. Końcówka mojej pracy to była walka z wiatrakami lub walenie głową w mur. Robisz wszystko, by zachęcić dzieci do czytania , a efekt mizerny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja jestem ciekaw, a raczej podejrzewam, że w większości domów rodzicielskich nie ma nawyków czytania, które onegdaj traktowało się jako obowiązek, a wskutek obniżającej się rangi zawodu nauczyciela czy bibliotekarza ta zachęta, o której piszesz, częstokroć nie jest możliwa do realizacji. Wydaje się, że jakiś tam, niewielki, podejrzewam, procent dzieci i młodzieży czytać będzie, ale tych z kolei zachecać nie potrzeba...

      Usuń
  2. Efekty pracy pedagogów i bibliotekarzy widoczne są dopiero po latach. Nawet jeżeli w danym momencie mamy wrażenie walki z wiatrakiami czy walenia głową w mur, to gdy nadejdzie właściwa chwila, odczujemy satysfakcję, widząc naszych dawnych uczniów w dorosłym życiu. Napisałaś o końcówce pracy, czyżby już emerytura? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, już pożegnałam się w pracy, a od września będę wolna...

      Usuń
    2. Iwono, tak można było myśleć do czasu transformacji roku 1989, kiedy to zawód nauczyciela miał swoją rangę. W nowej Polsce nie są odczuwane potrzeby, aby czytać w celu zdobywania wiedzy i umiejętności. Obecna nauka w polskich szkołach opiera się na uczeniu się pod konkretny egzamin, co niejako wymusza nieuczenie się dla siebie, gdyż po zdaniu egzaminu znika powód, dla którego warto się uczyć, czytać, itp.
      Oczywiście odnoszę powyższe dywagacje nie do wszystkich uczniów. Są bowiem, w mniejszości, tacy, którzy stanowią wyjątek od obowiązującej reguły. Jeżeli nauczyciel/bibliotekarz spotka takie jednostki na swojej drodze, chwała jemu i tym wyjątkowym osobom. One nas, że się tak kolokwialnie wyrażę, będą nas poznawać na ulicy.

      Usuń
  3. Rzadko zaglądam do sieci i na ulubione blogi, bo trochę życie mi się skomplikowało, ale ciągle pamietam i obiecuję wkrótce wrócić do systematycznych komentarzy. Tymczasem pozdrawiam Ciebie Kawiarenniku i życzę udanych letnich dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również Cię pozdrawiam i życzyłbym sobie Twojej obecności nie tylko tutaj, ale nade wszystko na Twoim blogu.

      Usuń
  4. A ja całe życie walczę z wiatrakami.... I co pewien czas to skrzydło wiatraka uderza mnie bardzo mocno i boleśnie...

    OdpowiedzUsuń