CHMURKA I WICHEREK

...życie tutaj jest także fikcją, choć nie zawsze...

20 lipca 2022

WERSETY (8) Z CZWORAKÓW - STRZECHA

 

"Domek Babci"
Obraz autorstwa Małgorzaty Kruk


Z CZWORAKÓW

Modrzewiowy, podmurowany dworek

wychowywał mnie od poczęcia.

Myślałem, że jestem szlacheckim dzieckiem.

Nic z tego.

W parafialnych księgach odnotowano,

że pochodzę z czworaków.

Jestem chłopem z dziada pradziada,

nie mam błękitnej krwi,

niebieskie niebo nade mną.

Nie ma we mnie złotych lichtarzy,

pszeniczne kłosy moja aureolą.

Nigdy nie zostałem wywłaszczony,

nikt nie odbierze mi dnia i nocy.

To co mam jest tak ogromne,

że nie ma na to ceny.

Niczego nie żałuję


[przed rokiem dwutysięcznym]



STRZECHA

Strzecha nie jest taka zła

w tym kuliku

pomiędzy rozdzielonymi snopkami

uwiła gniazdo para jaskółek

od samego rana świszczą piosenki


Babcia stara nagotowała klusek

łyżką kładzionych

sypie tłusty twaróg z krasulego mleka

Łapa z Mruczkiem z jednej misy

chlipią to schłodzone studzienne


Strzecha jest niczego sobie

raz pewnej nocy

na samym szczycie przysiadła mądra sowa

podniosła rozhukany rwetes

za chwilę dziadek przegnał lisa


Kiedy dziadek był wnuczkiem

przy ogarku komunijnej świecy

czytał mądre bajki Krasickiego

babcia do dzisiaj ma całą stertę

powieści w odcinkach z gazety


Strzecha jest całkiem znośna

nie przecieka

i można sobie wyobrazić

dworek w Soplicowie

czytany na głos przed snem.


[20.07.2022, Toruń]


3 komentarze:

  1. Bardzo przytulny klimat mają te wiersze, jakby wracało się do domu po podróży...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a, dziękuję, przy czym ten drugi napisany został niejako a'propos strzechy pani Olgi ;-)

      Usuń
  2. Pięknie...
    Tez miałam taką babcię mieszkająca pod strzecha...

    OdpowiedzUsuń