Mysz na wsi i mysz w mieście
Pewnego razu mysz z miasta przyszła odwiedzić swą przyjaciółkę na wsi. Częstowana gościnnie ziarnkiem jęczmienia, grochem polnym, kawałkami sera i orzechami, mysz zaledwie tknęła tych przysmaków, namawiając jednocześnie do opuszczenia wsi a zamieszkania w mieście.
— Żyjesz jak żółw w skorupie — mówiła - nie rozumiem jak cięta jednostajność nie nuży… Zgodziła się myszka na miasto. Gdy przyszły była już północ. Mysz zaprowadziła swą przyjaciółkę do domu, w którym mieszkała, gdzie właśnie odbywała się wspaniała uczta imieninowa. W jadalni nie było nikogo, na stole zaś stały resztki przepysznych potraw i owoców. Wskoczywszy na stół, najadały się przysmakami, gdy naraz drzwi się otworzyły i weszli goście. Ledwie zdołały uciec i skryć się do nory, oczekując odejścia gości i psa, który groźnie szczekał.
Myszka ze wsi przysunęła się bliziutko do swej przyjaciółki i szepnęła:
- Nie podoba mi się takie życie, wolę moje ziarnka jęczmienia, spożywane w spokoju, od najdelikatniejszych potraw, jedzonych w strachu i trosce. Lepsze jedno jajko w spokoju, niż wół cały na wojnie.
Kogut i perła
Pewien kogut grzebał w słomie na podwórzu i znalazł wspaniałą perlę.
— Ach! — odezwał się smutnie — piękna jesteś, to prawda, ale wolałbym ziarnko jęczmienia od najpiękniejszych pereł w świecie. Pożytek przede wszystkim.
Wilk i pies
Pewien wilk wychudzony i zgłodniały, widząc psa dobrze spasionego, zapytał go w jaki sposób, gdy on, wilk, nie może sobie nigdzie zdobyć jadła, on ma wygląd wspaniały i widać, że głodnym nie jest nigdy.
— Rób to co ja — rzekł pies — a będziesz miał co jeść…
— Cóż takiego? — Pilnuj domu swojego pana!
— Tylko tyle! o, z chęcią!
I poszedł z psem, aby się do służby nająć. Idąc z brysiem, spostrzegł u niego obrożę.
— Co to takiego? — spytał wilk.
— Nic nadzwyczajnego, to obroża, do której jestem przywiązany...
— Przywiązany! — wykrzyknął wilk — a więc nie możesz biec dokąd chcesz i kiedy chcesz?
— Naturalnie, czasem uwiązany jestem i dzień cały...
— Do widzenia! — zawołał wilk — usuwając się od brytana, wolę starą kromkę chleba i swobodę, niż bogactwa królewskie i łańcuch. Milsza nędza w swobodzie, niż skarby w niewoli.
[20.08.2026, Toruń]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz