Johannes Vermeer - Dziewczyna z perłą

Johannes Vermeer  -  Dziewczyna z perłą

CHMURKA I WICHEREK

...życie tutaj jest także fikcją, choć nie zawsze...

Down with the fascists Trump and Netanyahu!

14 sierpnia 2026

DANTE - PIEKŁO - PIEŚŃ XXI cd.

 

Zdrowym i całym, mimo wasze bronie,

Bez woli bożej i niebieskiej łaski?

Puść mnie! Bo niebo chce na twoją trwogę,

Abym jednemu wskazywał tu drogę!»

I na te słowa mistrza rozdąsana

Tak silnie pycha zgięła się szatana,

Że z rąk mu widły upadły pod nogi

I rzekł do swoich: «Nie brać go na rogi!»

A mój wódz do mnie: «Ty, co między skałą

Siedzisz w pół zgięty, nie chyłkiem, chodź śmiało!»

Jam biegł do wodza jak więzień z swej celi,

A diabli wszyscy naprzód się pomknęli;

Widząc biegnących zdjął mnie przestrach nowy,

By nie złamali warunków umowy.

Tak drżąc Kaprony zdała się załoga³³⁵

Na łaskę stokroć liczniejszego wroga.

Ja się tuliłem do wodza mojego,

Ich gesta, twarze wciąż mając na oku,

Którym patrzało z oczu nic dobrego.

Spuścili haki; wtem jeden z natłoku:

«Chcecie?» rzekł, «ja go zadrasnę tym hakiem».

«Zgoda, idź!» całym krzyknęli orszakiem.

Szatan, co z mistrzem zagajał rozmowę,

Do razu zgłuszył ich pogróżki nowe,

Wołając: «Cicho! cicho, Sowizrzale!»

Potem rzekł do nas: «Dalej po tej skale

Wam iść nie radzę, most szósty w ruinie;

Jednak gdy dalej tak pilno wam w drogę,

Tym stromym brzegiem zawróćcie swe kroki,

Tam jest do przejścia drugi most z opoki.

Później o godzin pięć jak w tej godzinie

Wczora, o ile zapamiętać mogę,

Tysiąc dwusetny sześćdziesiąty szósty

Rok się zakończył, gdy mostu upusty

Runęły w gruzy i drogę przerwały³³⁶.

Szlę³³⁷ mych szatanów, ażeby patrzały,

Czy kto nie wytknął głowy na powietrze;

Idźcie więc z nimi, was ich moc nie zetrze,

Przy nich was żadna nie spotka przygoda.

A wam ja karność zalecam w pochodzie:

Waszym naczelnym będzie Jeżobroda³³⁸,

Sam³³⁹ Łapiduszo, Psiakrwi, Smoczypłodzie,

Chodź Ostrohaku, Łasy, Drapigraco,

Z wami Zęboknur, Gniewożar ladaco.

------------------------------------------------------------------

³³⁵Kaprona — obronny zamek w Pizie, który pizanie zdali lukiezanom wspartym licznym posiłkiem gwelfów toskańskich.

³³⁶Wczora (…) tysiąc dwusetny sześćdziesiąty szósty rok się zakończył, gdy mostu upusty runęły w gruzy — Wskutek trzęsienia ziemi przy śmierci krzyżowej Chrystusa Pana. Chrystus Pan umaił na krzyżu w roku życia 34, Dante swoją pielgrzymkę po piekle odbywa w roku 1300 a zatem od czasu trzęsienia ogólnego ziemi w tej chwili wypadało liczyć lat 1266. Szatan oszukuje poetów, wskazując im inny most cały, cel kłamstwa nie jest wyraźny; sens moralny może być taki: że kto raz w kłamstwie podoba chociażby prawdę bez własnej szkody mógł powiedzieć, kłamie bez przerwy, żadnej innej w tym nie mając korzyści, oprócz zaspokojenia swojej ohydnej skłonności.

³³⁷szlę (daw.) — dziś popr. forma: ślę.

³³⁸Waszym naczelnym będzie Jeżobroda — Domyślamy się, że poeta przez naczelnika szatanów Jeżobrodę, wytyka naczelnika magistratury miasta Lucca złożonej z członków dziesięciu. Resztę nazwisk drugich szatanów, mniej więcej zgodnie z oryginałem i z naturą naszego języka wytłumaczyłem.

³³⁹sam (daw.) — chodź tu.

--------------------------------------------------------------------

Figlarzu, bierz mi za pas kurzą nogę,

Ich przeprowadzić sforą, jak przystoi,

Aż pod most, który jeszcze cało stoi».

«O mistrzu,» rzekłem, «cóż się stanie z nami?

Jeżeli tylko sam dobrze znasz drogę,

Bez tej piekielnej straży idźmy sami,

Gdy ciebie zwykły rozum nie opuszcza.

Patrzaj, jak strasznie zgrzytają zębami,

Złem nam widocznie przegraża ta tłuszcza».

A mistrz: «Dlaczego trwożysz się i o co?

Niech, jak chcą, pozwól, zębami klekocą,

To ich grymasy zwykłe i swawole

Z tymi, coś widział gorejących w smole».

I szli na lewo przez kamienne zęby

Na znak, że każdy ze swym wodzem zgodny,

A wódz ich tyłem trąbił marsz pochodny³⁴⁰.

----------------------------------------------------------------------

³⁴⁰A wódz ich tyłem trąbił marsz pochodny — To hasło Jeżobrody wyda się zapewne odrażającym dla nosa delikatnego. Tu Dante może ubliżył gustowi estetycznemu, ale za to wiernym był echem opinii średniowiecznej, która wyobrażenie obrzydliwości przywiązywała szczególnie do piekła, a sztuka w średnich wiekach malując piekielne obrazy, żywiołem grotesque zwanym, często się posługiwała. Ta pieśń i następna przypomina piekło Callota.



[14.08.2026, Toruń]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz