Leśmian 2017

Leśmian 2017
autor: Jotka

O "kawiarence"


Wszystkie teksty opublikowane w "kawiarence"
automatycznie stają się własnością publiczną, a
autor ich nie żywi pretensji do:
- nieczytania ich,
- komentowania, jak się komu podoba,
- wykorzystywania ich wedle życzenia wykorzystującego,
- a nawet do podawania się za autora pozostawionych
w kawiarence gryzmołów, od czego piszącemu te słowa
przecie nie ubędzie, a co najwyżej go rozbawi

28 sierpnia 2014

Niedzielna samotność

Zroszona deszczem trawa, łaskoczące powiewy wiatru, cisza, kląskanie ptaka, który mógłby być pawiem, gdyby nim był, lecz jest zapewne gęsią usiłująca naśladować to napuszone, dumne ze swego upierzenia  w kolorach wszystkich tęcz świata stworzenie.
Niedziela w samotności, z długopisem w ręku, dużą szklanką mocnej herbaty, z herbatnikami w niebezpiecznym pobliżu, smakującymi jak nigdy wcześniej, z koszulą dopiero co wypraną i wraz z ręcznikiem, rozpostartą na wietrze, gumą do żucia, która straciła smak i bolą przez nią zęby, telefonami na podorędziu wymagającymi naładowania, z otwartym Coetzee na stronie, gdzie Afryka Południowa oddycha świeżością i nieznanym.
Samotność, pomimo obecności tylu znajomych przedmiotów wokoło, wymusza wolniejsze uderzenia serca i gdyby nie pamięć o dniu wczorajszym i tylu jeszcze innych, pozostawionych za sobą, można by ją nazwać ukojeniem.
Niejednokrotnie zastanawiasz się nad tym, że gdybyś nie doświadczył tej samotności, pewnie leżałbyś teraz na miękkiej kanapie albo otwierał lodówkę, chcąc zaspokoić nagły głód ściskający żołądek pomiędzy obiadem a kolacją. A może wiódłbyś nieskończenie niepoważne rozmowy dotykające tematów wyszczekiwanych przez pewnych siebie i zarozumiałych dziennikarzy programów informacyjnych; oglądałbyś po raz nie wiadomo który mrożące krew w żyłach relacje z katastrof, powodzi i wojen. Możliwe tez, że z braku samotności szukałbyś czego popadnie w sieci lub też czytałbyś książkę.
Ale masz swojego Coetzee i on musi ci wystarczyć.
A tak przy okazji: lepiej nie myśleć o samotności; lepiej przywyknąć do tego stanu, w którym zdany jesteś na siebie i tylko na swój własny głos.
I jest jak w stepie: nikt nie zawoła i nikt nie usłyszy.

6 komentarzy:

  1. Też często uciekam w ten step...
    Z pełną świadomością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale wracasz, wracasz i to najważniejsze :-)

      Usuń
  2. Samotnośc to stan ducha, nie ciała.Można byc samotnym
    nawet w objęciach kochającej osoby.
    Samotnośc często bywa zbawieniem - dzięki niej możemy sobie uświadomic wiele rzeczy, których nie dostrzegamy w towarzystwie innych osób.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wielce mądre słowa, jakkolwiek ta samotność nieco wymuszona brakiem alternatywy :-)

      Usuń
  3. Samotność dawkowana w miarę i z wyboru ma sporo plusów! Samotność z woli Losu to potworność...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znów piękne i ważne słowa, nic dodać, nic ująć :-)

      Usuń