Petrus Christus - Portret młodej kobiety

Petrus Christus  -  Portret młodej kobiety

CHMURKA I WICHEREK

...życie tutaj jest także fikcją, choć nie zawsze...

Down with the fascists Trump and Netanyahu!

24 lutego 2014

Spakowany

Jeszcze raz wstałem. Czy nie za często wstaję? Głupie pytanie. Lepiej chyba wybrać tryb przypuszczający. A gdybym tak pewnego dnia nie wstał? Nic takiego strasznego by się nie stało. Było, nie było, przeżyło się tych lat, a ostatnio łatwiej przychodzi mi jednak zasypianie, choć późno. 
- Ty już na nogach? - wita mnie tym uśmiechem nie wiadomo skąd pochodzącym.
- A tak, dzisiaj wcześniej wstałem.
Rozgląda się. Jak ona pięknie się rozgląda.
- A co robią tutaj te pudła? Pakujesz się?
Dwa pudła rzeczywiście stoją pośrodku pokoju. Czekają.
- Porządki, kochana, porządki z przeszłością robię. Co niepotrzebne wyrzucam.
- Coś tam spakował? Nieładnie, że sam a ja o niczym nie wiem.
- Kiedy się robi porządki we dwoje, to zawsze przychodzi czas na wspomnienia. A to zdjęcie jakieś znajdziesz, a to jakiś list, wycinek z gazety, jakieś pismo urzędowe, rysunek, figurkę kupioną na wczasach, bibelocik, widokówkę, bilet do muzeum i setki innych bezwartościowych rzeczy się trafi. Co wtedy robisz? Siadasz, rozmawiasz, wspominasz, obracasz w dłoniach, odkładasz na bok, zastanawiasz się, że może co się przyda, zwlekasz, czas tracisz niepotrzebnie.
- Jesteś pewien, że to niepotrzebne rzeczy? Jeśli nawet nie tobie, to może komu innemu się przydadzą.
- Skoro mnie niepotrzebne, to na cóż je komu innemu? Zresztą, bez nich łatwiej zapomnieć. Mnie naprawdę niewiele potrzeba.
- Tak mówisz? Dzisiaj tak mówisz.
- Skoro już o tym, to musimy zredukować o połowę to, co kupujesz dla mnie. Pół angielki całkowicie mi wystarczy. I jeden słoiczek dżemu na tydzień. Mleka też mniej, bo odtąd będę pił kawę zbożową pół na pół z mlekiem...
- Będziesz też dwa razy rzadziej oddychał, chodził, pisał? - uśmiechnęła się. Jak ona pięknie się uśmiecha.
- Z tym pisaniem, to nie mogę obiecać.
- Jasne. Dle ciebie pisanie to narkotyk, nikotyna.
- Gdybym zaprzeczył, nie uwierzysz.
Milczenie. Kawa zbożowa, zabielana, świeże bułki z masłem i dżemem, dla dwojga. Zrobiła. Postawiła na stole. Jemy. Pijemy. Słońce w rozkwicie.
- Naprawdę jest tak... - nie dokończyła.
- Naprawdę...
Milczenie. Lubię sobie z nią pomilczeć.
- Będę sie mogła przespać u ciebie? Chyba łóżka nie spakowałeś?
- Nawet je rozesłałem dla ciebie - mówię - ciężką miałaś noc?
- Nie bardzo, ale jakoś czuję się zmęczona dzisiaj. Brakowało mi jednej godziny snu.
- Tak, sen jest ważny.
Milczenie. Już po posiłku.
- Wiesz co, skoro tak wszystko redukujesz o połowę i pozbywasz się niepotrzebnych rzeczy, to musisz się liczyć z tym, że będę cię odwiedzać dwa razy częściej - mówi przechodząc w stronę swojego pokoju.
- Jeśli masz na tyle sił, aby ze mną wytrzymać.
- Chciałabym częściej być przy tobie nawet ze względu na to, gdyby miało się okazać, że coś jest nie tak - już się nie uśmiecha. Czuję na sobie jej poważne, kąśliwe spojrzenie - nie będziesz miał nic przeciwko temu?
- Nie. Przychodź kiedy chcesz i tyle razy, ile chcesz.
- Dlaczego mnie nie wyrzucisz?
- Ponieważ tylko ty nie należysz do przeszłości, z która się żegnam.
A teraz sen. Do południa.




8 komentarzy:

  1. Smutne to. Wierzę jednak, że rozważnie czynisz, że dziecka z kąpielą nie wylewasz.. jak czasem się zdarza. A przede wszystkim, że na miejsce starego przyjdzie Nowe. Lepsze.

    ~skowronek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smoothoperator27.02.2014, 02:42

      A może to lepsze już było ... na marginesie Ciebie podziwiam, Skowronku....

      Usuń
    2. Dziękuję.. choć nawet po wnikliwym rachunku sumienia nie umiem dojść przyczyny.. :)

      Usuń
    3. smoothoperator28.02.2014, 04:08

      ...a przyczyna wynika z życia, z samego życia, a ja mniemam, że coś tam o swoim życiu wiesz i własnie za ten stosunek ... mimo wszystkich, powiedzmy delikatnie, niedogodności.. podziwiam :-)

      Usuń
  2. A mnie się tym razem tekst wydał krzepiący!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smoothoperator27.02.2014, 02:44

      no patrzcie, jak to zdanie ... dwa postać zmienia rzeczy...

      Usuń
  3. - Dlaczego mnie nie wyrzucisz?
    - Ponieważ tylko ty nie należysz do przeszłości, z która się żegnam.

    -- i to jest ten sens życia dla którego warto wstać / choćby w południe /...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smoothoperator27.02.2014, 02:45

      wiśta wio, łatwo powiedzieć... może

      Usuń