Leśmian 2017

Leśmian 2017
autor: Jotka

O "kawiarence"


Wszystkie teksty opublikowane w "kawiarence"
automatycznie stają się własnością publiczną, a
autor ich nie żywi pretensji do:
- nieczytania ich,
- komentowania, jak się komu podoba,
- wykorzystywania ich wedle życzenia wykorzystującego,
- a nawet do podawania się za autora pozostawionych
w kawiarence gryzmołów, od czego piszącemu te słowa
przecie nie ubędzie, a co najwyżej go rozbawi

30 grudnia 2014

Tu pisać bezpieczniej

Mnie tam i tak nikt nie słucha, bo pedagogicznego podejścia nie mam. Mogę sobie pisać i mówić "A", a usłyszą "B". Dziesiątki, a może setki przypadków takich, porozrzucanych po życiu nie mającym sensu było; i prawda, że powinienem przywyknąć, przyzwyczaić się, że biorą cię za pastowaną świnię udającą dzika, podczas gdy jedynie różowiutką, rodzimą  świnią jestem. 
Dlatego szczęśliwym, żem zlazł z pedagogicznego piedestału i mogę sobie gadać, co chcę, bo tyleż to gadanie moje komu potrzebne, co gołoledź na drodze. 
Prawdę powiedziawszy, to chociaż z sobą samym najlepiej się dogaduję, to przecież sam z sobą się wykłócam, lecz takimi sporami przynajmniej nikomu krzywdy nie zrobię i vice versa. A wyleź tu do ludzi ze swoją mową, rozgadaj się, poopowiadaj, a oni wpuszczą cię jednym a wypuszczą drugim uchem i tyle ci przyjdzie z tego, że ozorem powywijasz. Basta!
Tu przynajmniej jesteś paniskiem. Możesz się rozpisać do woli, pokreślić możesz, powycierać, wreszcie, puścić to wszystko w diabły, jeśli ci się nie spodoba, bo robisz to dla siebie i własnej potomności; nie żeby ktoś cię usłuchał, bo tych do usłuchania to całe mrowisko jest na świecie i zawsze do nich zajrzeć możesz. 

Coraz bliższy jestem zapakowania do worka zbiorowiska opowieści pod wielce mówiącą nastrojem nazwą "Barcarolle". Takiż ma być również tytuł jednej z opowieści. Już, już mam bliski temat, prowincjonalny, nostalgiczny, lecz z zakończeniem przemiłym dla bohaterki oczekującej ponownego przyjścia na świat. To będzie najtrudniejszy mój tekst,  gdyż koniecznie winien współgrać z muzyką Czajkowskiego, "Pory roku" - Czerwiec - Barcarolle, z opusu 37 bis, nr 6. Muzyka nastrojowa, genialna, więc potrzeba się wspiąć na znaczną ponad poziom morza wysokość.
A gdyby ktoś nie wierzył, jeszcze raz mi nie uwierzył, z jak doskonałą muzyką ma do czynienia, niech tych pięć minut poświęci na posłuchanie wersji, którą dla siebie wybrałem.

[przy fortepianie Miloš Mihajlović ]

2 komentarze:

  1. Nie mogę niestety wysłuchać tej Barcaroli, bo mi laptop wariuje. Ale wierzę Ci na słowo:-)
    Więc pakuj do tego worka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze tylko worek znaleźć i już się robi :-)

      Usuń