Leśmian 2017

Leśmian 2017
autor: Jotka

O "kawiarence"


Wszystkie teksty opublikowane w "kawiarence"
automatycznie stają się własnością publiczną, a
autor ich nie żywi pretensji do:
- nieczytania ich,
- komentowania, jak się komu podoba,
- wykorzystywania ich wedle życzenia wykorzystującego,
- a nawet do podawania się za autora pozostawionych
w kawiarence gryzmołów, od czego piszącemu te słowa
przecie nie ubędzie, a co najwyżej go rozbawi

07 kwietnia 2017

WYPOŻYCZALNIA (11) O WOLNEJ WOLI CZŁOWIEKA WG. SCHOPENHAUERA

Czy człowiek może w sposób dowolny sterować własnym życiem poprzez podejmowanie własnych, niezależnych od nikogo i niczego zadań i decyzji? 
Optymista powie: wszystko w moich rękach, wszystko zależy ode mnie; mogę postąpić równie dobrze tak, ale mogę też inaczej. Od ciebie człowieku zależy wszystko, co robisz, o ile, rzecz jasna, nie krępuje cię antywolnościowe prawo, nie jesteś podsądnym czy uwięzionym.
Pesymista z kolei oprze swój pogląd w tej materii na determinizmie, wskazując, że wolna wola nie istnieje, gdyż człowiek podlega zewnętrznym prawom, ludzkim lub boskim, którym jest w każdym momencie swojego życia podporządkowany, a zatem wolna wola jest niczym więcej jak iluzją.
Co w tej sprawie ma do powiedzenia Schopenhauer?
Oto fragment jego filozoficznej rozprawy „O wolności ludzkiej woli”, fragment skłaniający do refleksji i jednocześnie konkretyzujący jego filozoficzne zainteresowania. Ostatni akapit pozwoliłem sobie wyróżnić podkreśleniem, albowiem mnie, osobie piszącej, często w nadmiarze, interesuje kwestia taka:
Czy osoba pisząca, autor powieści i opowiadań, kreując własny świat swojej opowieści, wyodrębniając w nim człowieka, jako tej opowieści bohatera, stwarza poprzez tę kreację warunki do tego, aby wymyślony przez niego „stwór” powieściowy posiadał własną wolę działania i podejmowania niezależnych decyzji, czy może dla tego bohatera pisarz jest istotą wyższą, która determinuje postępowanie bohatera na równi z realnym Bogiem, o ile Ten istnieje?
„114) Bo jeżeli zły uczynek wypływa z natury człowieka, tj. z wrodzonego mu ustroju, to wina spada oczywiście na sprawcę tej natury. Dlatego wynaleziono wolną wolę. Ale przyjmując ją, nie możemy się zgoła dopatrzeć źródła, z którego uczynek ma wypływać; gdyż w zasadzie jest ona własnością tylko ujemną i orzeka tylko to, że nic człowieka nie zmusza lub że nic mu nie przeszkadza, by postąpił tak lub inaczej. Ale nie wyjaśnia ona bynajmniej skąd uczynek ostatecznie wypływa: wszak nie ma on wynikać z ustroju człowieka, wrodzonego lub nabytego, bo wówczas   na karb Twórcy jego, ani też jedynie z warunków zewnętrznych, bo wówczas poszedłby na rachunek przypadku; człowiek nie ponosiłby więc winy w żadnym wypadku — gdy tymczasem robimy go przecież
odpowiedzialnym za czyny. Naturalny obraz wolnej woli przedstawia nieobciążona waga:
wisi oto spokojnie i nie utraci nigdy swojej równowagi, jeżeli nie wrzucimy czegoś na jedną z jej ważek. Sama z siebie nie może wywołać ruchu, a zupełnie tak samo wolna wola sama z siebie nie może wydać uczynku: bo z niczego staje się nic. Chcąc, aby waga opadła w jedną stronę, musimy położyć na niej jakieś obce ciało,  które wówczas jest źródłem ruchu. Tak samo musi coś wywoływać ludzki uczynek, coś, co działa pozytywnie i co jest czymś więcej niż tylko negatywną wolnością. A to „coś” może być tylko dwojakie: albo czynią to pobudki same w sobie, tzn. zewnętrzne warunki: wówczas oczywiście człowiek nie jest odpowiedzialny za swój uczynek, wówczas też wszyscy ludzie musieliby postępować jednakowo wśród jednakowych warunków; albo też wypływa owo „coś” ze zdolności przyjmowania takich pobudek, jaką człowiek posiada, a więc z charakteru, wrodzonego mu, tzn. ze skłonności, które w nim pierwotnie tkwią, które mogą być różne u różnych osobników, i dzięki którym pobudki działają. Ale wtedy wola już nie jest wolna: bo te skłonności są owym ciężarkiem, położonym na ważce wagi. Odpowiedzialność spada na tego, kto je tam włożył, tzn. na tego, którego dziełem jest człowiek, wraz z takimi skłonnościami.
A zatem człowiek jest tylko w takim razie odpowiedzialny za swoje działanie jeżeli jest sam swoim własnym dziełem, tzn. jeżeli istnieje sam z siebie.”

[02.04.2017, Campigneulles Les Grandes we Francji] 

6 komentarzy:

  1. Nie jestem filozofem, pofilozofować lubię. Doświadczenie życiowe uczy, że mało kto ma całkowicie wolną wolę i może decydować w 100 % o swoim życiu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... owszem, zgadzam się... przesadą jest, gdy ktoś mówi, że wszystko zależy od nas...

      Usuń
  2. W stawach mnie łupie, bo deszczowa tegoroczna Wielkanoc, dlatego krótkie będą Wielkanocne Życzenia: w zdrowiu, pogodzie ducha pisz, filozofuj i zawsze szczęśliwie kończ swoje kursy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... kiedy odpowiadam, to już skończyłem podróżowanie, a za życzenia dziękuję, aczkolwiek jak tu sie odwzajemnić "po czasie" :-)

      Usuń
  3. Wolna wola? Wymysł filozofów? Wydaje się, że ostatni akapit jest najważniejszy...
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, ale jak tu zależeć od samego siebie, skoro to nie my decydujemy o naszym pojawieniu się na świecie....

      Usuń