Johannes Vermeer - Dziewczyna z perłą

Johannes Vermeer  -  Dziewczyna z perłą

CHMURKA I WICHEREK

...życie tutaj jest także fikcją, choć nie zawsze...

Down with the fascists Trump and Netanyahu!

07 stycznia 2024

KAWIARENKA - ROZDZIAŁ 98 - W ROZGŁOŚNI

 


ROZDZIAŁ 98 - W ROZGŁOŚNI

[w którym gros opowieści stanowić będzie audycja radiowa]

Należało zatem złożyć w samym źródle wizytę, bo co innego słuchać w eterze, a co innego na żywo uczestniczyć w nagraniu, wprawdzie za szybką i kiedy czerwone światełko zakazuje wchodzenia do środka.

Kawiarennik z radcą Krachem udali się do miejskiej świątyni pana Korfantego, gdzie na drugim piętrze, w dwu sąsiadujących z sobą pokojach mieściła się siedziba radia „Weronika”.

Tam, jeszcze na korytarzu, powitał zacnych gości dyrektor radia, pan Rakowski.

- Tak i nareszcie przyszła góra do Mahometa, czy na odwrót - wyrzekł pan Rakowski na powitanie, po czym zaprosił panów Adama i radcę do pierwszego z pokojów, gdzie spoczywała w fotelu pani Majewska, współtwórczyni miejskiego teatru, która, choć zajęta rozmową z Kingą, pracującą w radiu, powstała sprężyście i przywitała się z wchodzącymi.

- Nareszcie się państwo ugięli pod presją licznych zaproszeń naczelnego - wyraziła się aktorka z niejaką nutką szyderskiego humoru w głosie. - Ale za to termin wizyty wypadł, przynajmniej dla mnie, okazale - uspokoiła zajmujących miejsce na krzesłach przy redakcyjnym, cokolwiek obszernym, acz zawalonym papierzyskami stole.

- W końcu kiedyś musieliśmy się zdecydować na ten akt desperacji - zripostował z wdziękiem pan radca. - Radzi byśmy się dowiedzieć, czemuż to droga pani tak wielką wagę przywiązuje do akurat w tym dniu przypadającego naszego spotkania.

- Otóż i, panie radco, za chwilę pani Weronika wystąpi w wywiadzie, który wiele nam wszystkim wyjaśni - wszedł w słowo panu Krachowi naczelny Rakowski.

- Mamy przez to rozumieć, że przed pani wystąpieniem, niczego więcej się nie dowiemy - zauważył Kawiarennik.

- Otóż to, przemiły gościu.

I siedząc przy redakcyjnym stole, jako że pani Majewska powróciła do rozmowy z Kingą, kawiarennik z panem radcą wymieniali między sobą spostrzeżenia na temat rozgłośni.

Obok, w pokoju za szybą trwała właśnie prelekcja pana Olesińskiego przeplatana archiwalnymi materiałami z jakiejś dawnej licealnej uroczystości. Zdaje się, że w tym dawnym nagraniu znajdowały się fragmenty wieczoru poetyckiego ku czci licealnego patrona - wieszcza Mickiewicza. Archiwista Olesiński w przerwach odtwarzania taśm opowiadał o dziejach sławnego różanowskiego najpierw gimnazjum, a potem liceum, przytłaczając słuchaczy wiedzą o zmiennych losach tak samej budowli, jak i też profesorach i absolwentach. Przypomniał też, że tego roku w grudniu, w rocznicę Adamowego święta odbędzie się kolejny zjazd absolwentów różanowskiej uczelni, na którą w imieniu obecnego dyrektora i złocistego grona nauczycieli radio „Weronika” zaprasza.

Słyszalność prelekcji pana Olesińskiego była w redakcyjnym pokoju wyraźna, aczkolwiek pochodziła ona z głośnika i chociaż zamontowano pomiędzy oboma pokojami dźwiękoszczelną ścianę, to w trakcie emisji na żywo starano się tutaj nie rozmawiać nazbyt głośno.

Tak więc takim oto przyciszonym tonem głosu Kawiarennik Adam zwrócił się do naczelnego.

- Często macie audycje na żywo?

- Rzadziej niż częściej. Pan Olesiński na ten przykład, rzadko w ten sposób występuje, ale tym razem, mając u boku pana Krzysztofa, który zajmuje się puszczaniem materiału dźwiękowego wraz z asystentem siedzącym z nim przy pulpicie sterowniczym, zdecydował się zabrać głos na żywo.

- I nie ma się czemu dziwić - podjął temat pan radca Krach - skoro było się w swego czasu bibliotekarzem w tej szkole i sentyment do tego miejsca, i wiedza przeogromna skusiły go do tego wystąpienia.

- Częściej jednak odtwarzamy wcześniej nagrane materiały. Tak jest z reportażami, słuchowiskami, powieściami w odcinkach, wywiadami z mniej lub bardziej ciekawymi ludźmi.

- To i w przypadku wywiadu z panią Majewską zrobicie dziś wyłom - stwierdził pan radca Krach.

- Nie zaprzeczę. To nietypowa sytuacja, choć pani Weronika znakomicie da sobie radę i mogłaby przemawiać co dnia do mikrofonu na żywo, ale proszę sobie wyobrazić, że nigdy wcześniej nie pojawiła się w radiu inaczej niż w słuchowisku.

- To niebywałe. Wszak nasze miejskie radio po wezwaniem jej imienia powstało - kontynuował swoją wypowiedź z humorystycznym nastawieniem pan radca.

- Muszę powiedzieć, że w kawiarence radio jest słuchane - wtrącił pan Adam - a już koniecznie koncert życzeń i powieść w odcinkach; czasami wiadomości, no i słuchowiska. Wpadłem ostatnio na pomysł, aby przy niektórych stolikach zainstalować słuchawki, bo niektórym paniom podczas słuchania pana Krzysztofa czytającego „Klub Pickwicka” serca się powiększają.

- Świetny pomysł. Ale my też na swojej internetowej stronie gromadzimy i te odcinki powieściowe, i słuchowiska, i oczywiście każdą z prelekcji pana Olesińskiego.

Pan Rakowski przerwał na chwilę, bo za szklaną ścianą archiwista Olesiński powstał ze swego miejsca. Znak to, że audycja na żywo została zakończona, a pan Krzysztof puścił jakąś muzykę przed czternastą, kiedy to codzienne wiadomości miał przedstawić Wojtek... lecz Wojtka jeszcze nie ma… jest, wpada do redakcyjnego pokoju z laptopem w prawicy, wita się z gośćmi słownie, unosi dłoń ukazując pięć rozpostartych palców - znaczy się tyle ma czasu na rozpoczęcie prezentacji wiadomości lokalnych, więc zdąży. Widząc zielone światło u drzwi, otwiera je, mija się w nich z panem Olesińskim, który przygładza siwiznę na głowie i wzdycha głęboko.

Kiedy tu, w redakcyjnym pokoju trwają konwersacje, za szybą przy mikrofonie zasiada już Wojtek; laptop z wiadomościami otwarty, ale są też i kartki przygotowane na wypadek awarii elektronicznego sprzętu.

Nareszcie słychać dźwiękową zapowiedź wiadomości, pali się czerwone światło przy drzwiach.

Tu, w redakcyjnym, rozmowy jeszcze trwają, lecz przedzierają się przez nie zapodawane przez Wojtka fakty:

- Czy będzie zapowiadane i tak długo oczekiwane przedłużenie linii kolejowej. „Weronika” dowiedziała się, że zawiązał się komitet, który już niebawem podejmie negocjacje z władzami powiatu w sprawie przedłużenia linii kolejki wąskotorowej…

- Niedługo rozpoczyna się kampania cukrownicza. Dyrektor cukrowni, pan Gaworzewski zapewnia, że pomimo wiosennych przymrozków buraki tego roku obrodziły, szczególnie na cięższych glebach…

- Do końca grudnia definitywnie zakończy się budowa sanatoryjnego domu w Ciżemkach. Główny projektant obiektu utrzymuje, że pierwsi sanatoriusze mogliby się pojawić z początkiem marca przyszłego roku. Do tego czasu trwać będą bowiem…

- Na posiedzeniu Rady Miejskiej, jak podaje pan przewodniczący Dobrowolski, rajcy miejscy niemal zgodnie zdecydowali o przeznaczeniu znacznej sumy - jak dużej, tego jeszcze nie wiemy, bo wszystko zależy od wykonania budżetu na rok bieżący - na odnowienie kamienic na starówce i ulicach bezpośrednio do niej przylegających. Pan przewodniczący, powołując się na słowa nieobecnego (cóż choroba nie wybiera) pana burmistrza, poinformował nas, że miasto złożyło aplikację na środki unijne, które pokryją znaczną część tego przedsięwzięcia…

- Jak co roku odbędzie się w naszym mieście artystyczny plener. Już w najbliższy poniedziałek przyjadą do Różanowa młodzi artyści, którzy tym razem odbędą w naszym zacnym grodzie warsztaty nastawione na sztukę abstrakcyjną, jak i też wyjadą w teren w poszukiwaniu miejsc plenerowych mniej lub prawie przez społeczność naszego miasta, gminy i powiatu nieznanych…

- Pan leśniczy Gajowniczek apeluje do młodzieży szkolnej, aby delektując się czystym, leśnym powietrzem, dopomogła leśnictwu w nasadzaniu świerków, buków i dębów i obiecuje prawdziwą ucztę przy ognisku z grochówką i kiełbaskami…

I jeszcze kilka podobnych informacji wymienił jednym tchem Wojtek, pozostawiając na koniec jeszcze jedną, tę, na którą zacni goście kawiarenki czekali - wywiad z panią Majewską.

I znów przez chwil parę zabrzmiała muzyka w postaci dobrze znanemu koleżeństwu utworowi różanowskiej piosenkarki Kasi z zespołem.

Przeżegnawszy się, Kinga weszła z panią Majewską do pokoju nagrań.

I wysłuchali jaką to informacją pani Majewska zechciała się ze słuchaczami podzielić, a wśród słów zgrabnie płynących z jej ust znalazły się takie:

- To prawda, pani Kingo, ten dzień jest szczególnie istotny dla mnie, ale myślę, że i dla tych wszystkich, którzy w dzisiejszych trudnych czasach, w kulturze widzą wartość, pozwalającą im przeżyć dni nasze niespokojne z poczuciem dumy i radości z człowieczeństwa. Umówiona z dwojgiem czynnych aktorów, tworzymy w Różanowie aktorską szkołę. Szkoła, to może brzmi zbyt dumnie, może treściwiej powiem - studio aktorskie. Użyczył nam pan dyrektor domu kultury pomieszczeń, a my zaczynamy nabór od października…

spotkałam się w Różanowie właściwie jedynie z sympatią, co tylko skłoniło mnie do pracy na rzecz tego zacnego środowiska. U boku takich ludzi jak pani Zofia Koteńko, jak pan Korfanty, pan burmistrz, nauczyciele, a nade wszystko młodzi zdolni ludzie, którzy dzisiaj harcują w teatrze, a ten miejski teatr to nie tylko moja zasługa, oj nie, ja tylko objęłam tę instytucję swoim patronatem, podobnież w tej oto rozgłośni, którą, nie wiem czy potrzebnie, moim imieniem nazwano, próbuję wnieść cząstkę swego doświadczenia… ale zawsze marzyłam o prowadzeniu aktorskiej szkoły, na której prowadzenie środowisko dało mi pozwolenie…

i jeszcze...

od razu na wstępie mówię, młode panny i młodzi panowie, przyszli aktorzy. Nie każdy z was trafi do wielkiego, sławnego teatru, nie każdy zagra w filmie znanego reżysera. Wielu z was będzie musiało pogodzić się z tym, że los aktora podatny jest na zmienny kierunek wiatru i może trzeba będzie, aby przeżyć, poszukać sobie w przyszłości nowego zajęcia. Ale dopóki jest w naszym mieście teatr, jest rozgłośnia radiowa, nasze aktorskie studio umożliwi wielu z was ukazanie przed wdzięczną, różanowską społecznością swoich talentów. Niektórzy może i odejdą precz, do swoich miasteczek i wiosek, na prowincję, lecz, zapewniam państwa, że i w takich miejscach kultura dzięki wam, młodym, nieskażonym złą popularnością będzie i powinna się rozwijać. Nie widzę powodu, aby tak nie było.

Radca Krach z Kawiarennikiem aż przymrużyli oczy, słuchając wypowiedzi pani Majewskiej, a wychodzącą z pokoju nagrań po zakończonym wywiadzie powitali oklaskami.

Ta z kolei, mając u swego boku lekko zdeprymowaną Kingę, przemówiła do niej:

- Dziękuję ci za ten wywiad, Kingo. Byłaś świetna.


[Pomysł napisania tego rozdziału powstał 15 września 2017 roku w Sarrebourgu, Moselle we Francji]


[07.01.2024, Toruń]

KARTKA Z KALENDARZA - 07.01.2024

 

Kartka z kalendarza na dzień 7 stycznia 2024 roku

Niedziela

Imieniny dzisiaj obchodzą: Julian, Kryspin, Lucjan oraz Chociesław, Izydor, Kanut, Łucjan, Mateusz, Nicetas, Rajmund, Rajmunda, Rajnold, Teodor, Walenty, Walentyn, Wirginia


Przysłowia na dziś:

Jeśli w styczniu deszcze leją nie ciesz sie wielką nadzieją”

Po styczniu jasnym i białym będą w lato upały”

Słońce

Świt: 07:00

Wsch. Sł.: 07:40

Zenit: 11:42

Zach. Sł.: 15:43

Zmierzch: 16:23

Dzień jest dłuższy od najkrótszego o 14 minut i 36 sekund


Cytat dnia:

Mali ludzie czerpią olbrzymią radość z błędów i gaf

popełnianych przez ludzi wielkich

Artur Schopenhauer


7 stycznia 1819 roku urodziła się w Warszawie Maria Wodzińska – malarka. [zm. 7 grudnia 1896 roku w Kłóbce]



Poniżej obraz Marii Wodzińskiej „Portret damy w czarnym kapeluszu”.



[07.01.2024, Toruń]

05 stycznia 2024

ZAPISKI Z CZASÓW BEZPRAWIA (14 / 1001) PAŃSTWO BEZPRAWIA. SŁABOŚĆ.

 

14 / 1001.

Zastanawiałem jaki podtytuł dodać do swoich zapisków i wyszło na to, że rzeczownikowy epitet „bezprawie” będzie najsłuszniejszy. To bezprawie nie jest oczywiście efektem rządów koalicji, a pozostałością czy skutkiem działań poprzednich rządów, prezesa i wielkiego intryganta ziobry, którego, jak słyszę, właśnie dopadła kara boska. Moje stanowisko w tym całych chaosie jest takie, że z gówniarstwem należy walczyć siłą, nie argumentami, bo cała ta pisowska patologia odporna jest na argumenty. Okazuje się, że patologia dotyczy też części sędziów, którym pisiarstwo dało stołki. Pewnie wielu / wiele z nas spotkało się w swoim życiu z taką opinią, że jeżeli syn albo córka stoją przed wyborem kierunku studiów, to rada rodziców bywa w takim wypadku taka: idź na prawnika lub lekarza. No i mamy tego skutki – przyłębska czy manowska – przykłady postaci dogłębnie skorumpowanych politycznie. Doszło do tego, że godnym szacunku jest przysłowiowy pijaczek spod budki z piwem, aniżeli te dwie panie i wielu innych sędziów, prokuratorów i policjantów, którzy nie mają za grosz honoru.

Jakkolwiek postać obecnego marszałka sejmu oceniana jest przeze mnie pozytywnie, to jednak zarzucam mu brak stanowczości w kwestii tych dwóch przestępców skazanych prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie. Panie marszałku – to mało wygaszenie mandatu tym kanaliom. Winien pan na koszt obu panów zamówić taksówkę, ot choćby do więzienia w Białołęce. W jaki sposób potraktował pan wszystkich innych ludzi, którzy mieli wyroki prawomocne? Pies z kulawą nogą nie zainteresował się tymi pospolitymi przestępcami – skutkiem prawomocnego wyroku – odsiadka. Pisiory przychodziły o szóstej rano… co na to pan marszałek? Oj, nieładnie. Taki brak niezdecydowania jedynie pisowską mafię rozzuchwala. A może się skończyć na tym, że pisowski „niesąd” ogłosi nieważność wyborów… co wtedy?

15 / 1002.

Niestety z powodów zdrowotnych mam problemy z pisaniem postów i w ogóle z korzystaniem z Internetu, stąd moja słabsza aktywność, a chciałbym dotrwać choćby do czerwca… miejmy nadzieję


[05.01.2024, Toruń]

03 stycznia 2024

JĘDRZEJ KITOWICZ - OPIS OBYCZAJÓW I ZWYCZAJÓW [...] ROZDZIAŁ 3 §. 6. FRANCISZKANI

 

Klasztor Franciszkanów w Kłodzku

§. 6.

F r a n c i s z k a n i

[pisownia oryginalna]

Co do reguły i obyczajności, są takimi, jakimi dawniéj byli; odmianę uczynili w sukni i w twarzy: na początku albowiem panowania Augusta III. zażywali koloru ciemno popielatego i nosili małe bródki; na końcu wzięli kolor wcale czarny i całą brodę gołą. Są ludzie uczeni i pobożni, lubo zaś są ex ordine medicantium; [porządek medyczny] przy niektórych jednak klasztorach, mają wioski funduszowe; bardzo wielu idzie na kapelanów do dworów i na wikaryaty, czyli kommendarstwa do kościołów parochialnych. Biorą ich do takich usług duchownych chętniéj panowie i świeccy księża, niż Reformatów, lub Bernardynów, z przyczyny, iż mogą bawić na jedném miejscu bez odmiany, i dłużéj, owszem i po lat kilkanaście, gdy się dobrze sprawują; gdy przeciwnie Reformaccy, kapelani, często się odmieniać muszą; a

Bernardyni, choć także długo być mogą na jedném miejscu, ale z przyczyny kroju ich odzieży, nie są tak zdatni do jazdy konnéj na plebaniach do chorego, często się zdarzającéj, jak Franciszkanie.

Franciszkański prowincyał ma swoich kapelanów rękodajnych, w każdym klasztorze podług liczności zgromadzenia, po trzech, po dwóch, po jednemu, którzy z swoich pensyi kapelańskich, muszą prowincyałowi płacić na rok od osoby po 200 złt.


[03.01.2024, Toruń]

01 stycznia 2024

KARTKA Z KALENDARZA - 01.01.2024

 

Kartka z kalendarza na dzień 1 stycznia 2024 roku

Poniedziałek


Imieniny dzisiaj obchodzą: Mieczysław, Mieczysława, Mieszko oraz Eufrozyna, Fulgencjusz, Fulgenty, Józef, Konkordiusz, Maria, Masław, Miecisław, Miesław, Mojsław, Odylon, Odys, Odyseusz, Walenty, Walentyn, Wilhelm, Wincenty


Przysłowia na dziś:

Na Nowy Rok przybywa dnia na barani skok”

Na szczęście, na zdrowie, na ten Nowy Rok, aby Was nie bolała głowa ani bok”

Gdy na Nowy Rok plucha, ze żniwem też będzie pokuta”

Nowy rok jaki, cały rok taki”

Gdy w Nowy Rok skwar i upał, baran wilka będzie chrupał”

Rok Nowy pogodny, zbiór będzie dorodny”

Gdy Nowy Rok mglisty, zjedzą kapustę glisty”

Jak Nowy Rok jasny i chłodny, będzie roczek pogodny i płodny”

Jaką pogodę Nowy Rok oznaczy, taką i w sierpniu Pan Bóg uraczy”

Słońce

Świt: 07:01

Wsch. Sł.: 07:42

Zenit: 11:39

Zach. Sł.: 15:36

Zmierzch: 16:17


Cytat dnia:

Codzienną pracą twoją możesz wszys­tko dob­re na tym świecie zep­suć i wszys­tko złe naprawić” - Maria Dąbrowska


13 czerwca 1850, Wasylówka

1 stycznia 1920 roku w Nałęczowie zmarł Kazimierz Gliński - poeta, dramaturg i powieściopisarz. [ur. 13 czerwca 1850 roku w Wasylówce]



Poniżej wiersz poety „W Kaźmierzu nad Wisłą”.


W KAŹMIERZU NAD WISŁĄ

Zieleń! zieleń! Wszystkie strony

Wziął w objęcia las zielony —

Od podnóża

Płyną wzgórza.

Czasem jasność słońca skradną

I skalistem błysną czołem...

Nagle przerwą się, rozpadną,

Pójdą w ciemną dal rozdołem,

A w rozdole twemu oku

Błyśnie srebrna nić potoku.


Płynie wartkim, szybkim biegiem,

Muska kwiaty ponad brzegiem —

Traw szpalerem,

Płynie z szmerem,

Więzi stopy wzgórz pierścieniem,

I okryta lasem — ginie.

Płynie wzrok twój za strumieniem,

Myśl na falach marzeń płynie,

Budzi życie przeminięte,

Wśród tej ciszy wzgórz zaklęte.


Poza miastem dąb wiekowy

Współrówieśnik kaźmierzowy,

Olbrzym stary

Wzniósł konary


Opalone od burz gromu —

Rdzeń mu wyssał czas szkaradny — —

W pień tam wejdziesz, jak do domu,

I postawisz stół biesiadny,

Z cieniów liści w drzewo wcięty,

Patrzy obraz Panny Świętej.


W szczerem polu cię powita

Granitowa grobu płyta.

Tam przechodzień

Rzuci codzień

Kwiatów wiązkę na grobowiec

I odczyta napis skryty,

Wzięci duszą za błękity

I zapyta Boga: »Powiedz —

Czemu mogił wciąż tak wiele,

Tak samotnych życie ściele?«


Słyszysz?... zabrzmiał dzwon kościoła

Komu dzwoni? kogo woła?

O lat trąca

Pół tysiąca

Długim jękiem kona w ciszy —

I myśl twoja w niebo wzięta

Śpiew chóralny mnichów słyszy —

Przypomina i pamięta,

Jaki gwar tu przed wiekami

Szedł polami i lasami.


Białą ścianą ruin błyska

Kaźmierzowy gmach zamczyska

Nad ruiną

Ptaki płyną —


Kto wie, co śpiewają ptaki?

Może z każdą nową wiosną,

Powietrznymi lecą szlaki,

Nucą dawną pieśń miłosną

O Kaźmierzu, o Esterce...

Wszędzie, zawsze — miłość, serce!


[01.01.2024, Toruń]

SZTUKA - MALARZE FIŃSCY

 

1. Akseli Gallen-Kallela (1865-1931)
Matka Lemminkäinena (1897)
Ateneumin Taidemuseo, Helsinki



W swojej uniwersalnej symbolice "Matka Lemminkäinena", studium matczynej miłości, jest być może najbardziej imponującym z obrazów Akseli Gallen-Kalleli opartych na Kalevali. Lemminkäinen, wielki wojownik i kobieciarz, nie żyje po próbie zabicia łabędzia Tuoneli w królestwie zmarłych. Jego matka przeciąga czarną rzekę w poszukiwaniu rozczłonkowanych kawałków syna i składa go z powrotem. Gallen-Kallela wykorzystał własną matkę jako model.



2. Helene Schjerfbeck (Finka, 1862-1946)

Tańczące buty (1882)

Kolekcja prywatna



"Tańczące buty" to jeden z najpopularniejszych obrazów Helene Schjerfbeck. Podobnie jak w przypadku innych jej ulubionych motywów.



3. Werner Holmberg (Fin, 1830-1860)

Droga w Häme (1860)

Ateneumin taidemuseo, Helsinki



Gustaf Werner Holmberg był fińskim malarzem pejzażystą. Jego kariera, choć krótka, przyczyniła się do rozwoju fińskiego malarstwa pejzażowego. Połączył tradycyjne techniki malarstwa krajobrazowego atelier z nowoczesnym pejzażem plenerowym.

Na obrazie powóz zaprzężony w konie jedzie po pofałdowanej wiejskiej drodze przez sosnowy las w Tavastii. Obraz przedstawia powóz od tyłu w upalny dzień. Drzewa i roślinność są namalowane z dokładnością, a perspektywa obrazu ze świeżych śladów kół w ziemi tworzy wrażenie ruchu. Można niemal poczuć zapach kurzu i sosnowych igieł pod kołami.



4. Gunnar Berndtson (Fin, 1854-1895)

Muzyka w studio (1878)

Ateneumin taidemuseo, Helsinki



Gunnar Fredrik Berndtson był fińskim malarzem znanym z dbałości o realistyczne szczegóły. Jego ojcem był Fredrik Berndtson, znany pisarz, dziennikarz i poeta. Rozpoczął studia wyższe w Instytucie Politechnicznym (obecnie Politechnika w Helsinkach).



5. Albert Edelfelt (Fin, 1854-1905)

Paryżanka (1883)

Muzeum Sztuki w Joensuu (Finlandia)



Edelfelt był jednym z pierwszych fińskich artystów, którzy osiągnęli międzynarodową sławę. Odniósł znaczący sukces w Paryżu, w tym złoty medal na Wystawie Powszechnej w Paryżu w 1889 roku. Na początku swojej kariery skupiał się na malarstwie historycznym. Malował również portrety wielu znanych osób, w tym Louisa Pasteura, Aino Ackté i rosyjskiej rodziny cesarskiej.



6. Albert Edelfelt

Chłopcy bawiący się na brzegu (1884)

Ateneumin Taidemuseo, Helsinki



Albert Edelfelt wyjechał na studia za granicę, najpierw do Antwerpii, a następnie w 1874 roku do Paryża, z wyraźnym zamiarem zostania malarzem scen historycznych. Pod koniec lat 70. XIX wieku jego ideały uległy jednak zmianie: zaprzyjaźnił się z Julesem Bastien-Lepage'em i stał się zwolennikiem realizmu plenerowego



7. Eero Järnefelt (Fin, 1863-1937)
Zbieracze jagód (Marjastajat) (1888)
Muzeum Sztuki w Tampere (Finlandia)



Urodzony w Wyborgu, jego ojciec był Finem, a matka pochodziła z rosyjskiej szlacheckiej rodziny Clodt von Jürgensburg, Järnefelt został wychowany w języku fińskim w czasach, gdy język szwedzki nadal cieszył się większym prestiżem. Urodzony jako Erik, zmienił swoje fińskie imię na Eero, podobnie jak jego kolega artysta Axel Gallén, który później przemianował się na Akseli Gallen-Kallela. Zanurzony w rosyjskiej literaturze i kulturze, studiował w akademii w Petersburgu pod okiem swojego wuja, a później podróżował do Włoch i Paryża z Gallenem.



8. Elin Danielson-Gambogi (Finka, 1861-1919)
Po śniadaniu (1890)
Kolekcja prywatna



Elin Danielson miała dziesięć lat, gdy jej ojciec, Karl Emil Danielson, popełnił samobójstwo, przygnębiony niepowodzeniem rodzinnego gospodarstwa. Jej matka, Rosa Amalia Gestrin, zachęcała ją do kontynuowania nauki, z finansową pomocą brata, który przez długi czas wspierał artystkę. W wieku piętnastu lat Danielson wstąpiła do Szkoły Rysunku Fińskiego Towarzystwa Artystycznego w Helsinkach, gdzie oprócz techniki rysunku i malarstwa, studiowała malowanie na porcelanie, szkolenie, które okazało się nieocenione, umożliwiając jej samodzielne utrzymanie. W 1880 roku uzyskała dyplom nauczyciela, uczęszczając na zajęcia do malarza Adolfa von Beckera, do którego prywatnej szkoły uczęszczało kilku młodych Finów, w tym Helene Schjerfbeck i Ellen Thesleff.



9. Pekka Halonen (Fin, 1865-1933)

Grający na kantele (1892)

Ateneumin Taidemuseo, Helsinki



Kantele to tradycyjny fiński i karelski szarpany instrument strunowy (chordofon) należący do południowo-wschodniobałtyckiej rodziny cytr pudełkowych znanych jako psalteria bałtycka wraz z estońskim kannelem, łotewskim koklesem, litewskim kanklesem i rosyjskim gusli.

Kantele ma charakterystyczny dźwięk przypominający dzwon. Fińskie kantele mają zazwyczaj strojenie diatoniczne, chociaż małe kantele z 5-15 strunami są często strojone w trybie z przerwami, bez siódemki i z najniższymi strunami dostrojonymi do czwartej poniżej toniki, jako dron. Gracze trzymają kantele na kolanach lub na małym stoliku. Istnieją dwie główne techniki gry, albo szarpanie strun palcami, albo uderzanie niezatrzymanych strun (czasami za pomocą zapałki). Małe kantele i kantele koncertowe mają różny, choć powiązany repertuar.


[01.01.2024, Toruń]

PROFESOR TUTKA (13) O DUMIE MĘSKIEJ


Mój dziesięcioletni synek — mówił mecenas — oglądając jakąś bardzo starą ilustrację, która przedstawiała kobiety demonstrujące przed parlamentem, spytał, czego one chciały? Odpowiedziałem: «walczyły o równouprawnienie kobiet z mężczyznami». Chłopiec bardzo się zdziwił, że o to trzeba było walczyć.

I starsi młodzieńcy od pańskiego synka — powiedział sędzia — nie zdają sobie sprawy z tych gorących walk, dyskusji, jakie my jeszcze pamiętamy. Jakieś echa tych walk znajdą w starej powieści, ale nawet się nad tym nie zastanawiają: kobieta zdobyła sobie prawa, jest to już rzecz tak naturalna, że nie wywołuje ani dyskusji, ani sprzeciwów, po prostu nie ma już tutaj interesującego zagadnienia.

Na to rejent:

Tak. Zgadzam się. Jednak pozostały śród mężczyzn wielowiekowe nałogi, opory, jakieś specjalnie męskie ambicje dawnego «pana i władcy». Oto taki przykład, który znam dobrze: kuzyn mój, młody poeta, ożenił się z poetką. Po zamążpójściu zwrócono na poetkę uwagę, sława jej rosła, a mąż pozostał w cieniu. Małżeństwo się rozeszło. Znam istotną przyczynę tego rozstania: męska ambicja mego kuzyna; żona jego nie może pisać lepiej.

Nie rozumiem pańskiego kuzyna — powiedział na to Profesor Tutka. Stałem raz nad rzeką i młoda panienka również stała nad rzeką. Zbliżyłem się do panienki, aby porozmawiać. Rozmowa była tak łatwa, szczera, bezpośrednia i nawet serdeczna, że już po paru godzinach mogłem panience powiedzieć, nie obrażając jej, «moje ty czarujące głupiątko!» Po czym spytałem, czy nie zechciałaby zostać moją żoną? Na co ona powiedziała «owszem». Po chwili spytała: «Czy umie pan puszczać kaczki?» Podniosłem płaski kamyk i rzuciłem go nad wodę. Kamyk odskoczył od powierzchni trzy razy. Zadowolony byłem z siebie, że tak mi się udało i że mogłem pokazać, co umiem. Wówczas ona wyszukała odpowiedni kamyk, przechyliła się trochę na bok, machnęła parę razy ręką, jakby próbując, i wreszcie rzuciła. Liczę głośno. Trzy, cztery, pięć, sześć, siedem. «O, aż siedem!» — powiedziałem z zachwytem.

Znów wzięła kamyk, rzuciła. «Jedenaście; coś fenomenalnego!» Do małżeństwa nie doszło, ale zapewniam panów, iż w tym rozstaniu żadnej roli nie odgrywała moja duma męska i to, że dziewczę puszczało kaczki lepiej ode mnie.


[01.01.2024, Toruń]


SŁOWNICZEK (236 - 250)

 

236) Abruzzy

najwyższa część Apenin, położona we Włoszech; Apenin Abruzyjski


237) abrys

dawniej: szkic, rysunek, projekt


238) ABS

[czyt. a-be-ES]

1. skrót od: Anti-Blockier-System - samochodowy system zapobiegający blokowaniu się kół w czasie hamowania;

2. termoplastyczne tworzywo sztuczne o dużej odporności na ścieranie;

3. potocznie:

a) wyćwiczone mięśnie brzucha; sześciopak, six-pack, kaloryfer;

b) trening mięśni brzucha


239) Absalom

biblijny syn króla Dawida (ok. 1000 - ok. 970 r. p.n.e.)


240) absces

otorbiony zbiornik ropy, często spowodowany zakażeniem bakteryjnym; ropień


241) abscysyna

hormon roślinny uczestniczący w procesach opadania liści i dojrzałych owoców, hamujący wzrost łodygi, tworzenie kwiatów, otwieranie się pąków i kiełkowanie nasion; kwas abscysynowy, dormina


242) absencja

nieobecność


243) absens carens

[czyt. absens karens] z łaciny: nieobecny traci; nieobecni nie mają racji


244) absenteista

człowiek uchylający się od wypełniania obowiązków społecznych


245) absenteizm

uchylanie się od wypełniania obowiązków społecznych, np. od uczestnictwa w wyborach, zebraniach


246) absmak

niesmak, abszmak;

1. odraza, wstręt, obrzydzenie;

2. przykry smak w ustach


247) absolucja

1. w prawie, przestarzale: uwolnienie od oskarżenia;

2. w religii: odpuszczenie grzechów; także formuła, za pomocą której udziela się rozgrzeszenia;

3. książkowo: wybaczenie


248) absolut

słuch absolutny

1. w filozofii: byt samoistny, niezależny, nieograniczony;

2. książkowo: wartość najwyższa


249) absolutność

1. niezależność od jakichkolwiek warunków; bezwzględność;

2. dawniej: samowładność, niepodleganie żadnej władzy


250) absolutny

1. całkowity, zupełny (np. absolutna cisza);

2. dotyczący absolutu, istniejący niezależnie i obiektywnie (np. prawda absolutna);

3. odnoszący się do absolutyzmu (np. władca absolutny)


[01.01.2024, Toruń]