Petrus Christus - Portret młodej kobiety

Petrus Christus  -  Portret młodej kobiety

CHMURKA I WICHEREK

...życie tutaj jest także fikcją, choć nie zawsze...

Down with the fascists Trump and Netanyahu!

23 marca 2026

HOMER - ILIADA - KSIĘGA IV - (13)

 

W złotym Zeusa domu wspartym na obłokach

Zebrane radzą bogi¹⁹⁹ o wiecznych wyrokach;

Przypijają czaszami, nektar²⁰⁰ Hebe²⁰¹ toczy,

A na trojańskie mury obrócili oczy.

Wtedy Kronid²⁰², by dumną swą żonę rozdąsać,

Chytre czyniąc docinki, zaczął ją przekąsać:

«Dwie boginie Menelaj²⁰³ na swej liczy stronie,

Ma pomoc i w Palladzie²⁰⁴, i w mej wzniosłej żonie,

Lecz je bawią Olimpu²⁰⁵ rozkoszne pałace,

I tylko na rycerskie jego patrzą prace;

Zaś matka śmiechów zawsze, gdzie jej Parys luby²⁰⁶;

Teraz nawet od bliskiej wydarła go zguby.

Wszakże nikt Atrydowi²⁰⁷ zwycięstwa nie przeczy:

My radźmy, jaki obrót mają wziąć te rzeczy,

Srogichli bojów pożar na nowo rozszerzem,

Czyli²⁰⁸ dwa ludy wiecznym złączymy przymierzem?

Jeżeli rada bogów zdanie to pochwali,

Tak się i możne miasto Pryjama ocali,

I Atryd żonę weźmie krom²⁰⁹ wszelkiej zatargi²¹⁰».

Na te słowa z Palladą Hera gryzły wargi,

---------------------------------------------------------------------------------

¹⁹⁸Kiprys — Cypryda, przydomek Afodyty, która urodziła się z piany morskiej w pobliżu Cypru.

¹⁹⁹bogi — dziś popr. forma M.lm: bogowie.

²⁰⁰nektar — napój bogów, zapewniający im nieśmiertelność.

²⁰¹Hebe (mit. gr.) — córka Zeusa i Hery, personifikująca młodość.

²⁰²Kronid — przydomek Zeusa (syn Kronosa).

²⁰³Menelaos — król Sparty; porwanie przez Parysa jego żony, Heleny, stanowiło przyczynę wojny trojańskiej.

²⁰⁴Pallada (mit. gr.) — przydomek Ateny, bogini mądrości i sprawiedliwej wojny, w Iliadzie sprzyjającej Grekom.

²⁰⁵Olimp — góra w Grecji, w mitologii uznawana za siedzibę bogów.

²⁰⁶luby — miły, ukochany. [przypis edytorski]

²⁰⁷Atryd — syn Atreusa (tu: Menelaos).

²⁰⁸czyli — czy z partykułą pytajną -li.

²⁰⁹krom (daw.) — bez.

²¹⁰zatarga — dziś popr.: zatarg.

-----------------------------------------------------------------------------

W obu piersiach przeciwko Troi złość zaciekła.

Siedziały blisko siebie: Pallas nic nie rzekła,

Chociaż ją w głębi serca straszliwy gniew zjada;

Hera²¹¹ wstrzymać nie może i tak odpowiada:

«Twardy Kronosa synu, jakież słowa twoje?

Także więc próżne będą me prace i znoje?

Pozajeżdżałam konie, zgromadzając sama

Wojska greckie na Troi zgubę i Pryjama.

Czyń, jeśli się poróżnić żądasz z niebem całem».

A na to chmurowładca tak mówi z zapałem:

«O zajadła bogini, cóż Pryjam lub syny

Zgrzeszyły przeciw tobie? Jakie są ich winy,

Że tak zawzięcie dążysz na zniszczenie²¹² Troi?

Wtenczas twoja podobno zemsta się ukoi,

Gdy w miasto wszedłszy, które jest Azyi cudem,

Pożresz surowo króla z synami i z ludem.

Nasyć twoją nienawiść! Niechaj od tej pory

Obojga nas nie różnią więcej przykre spory.

Ty zważaj, bo ci moje chcę myśli wynurzyć:

Jeśli ja przedsięwezmę jakie miasto zburzyć,

Gdzie mają ludzie tobie przyjemni mieszkanie,

Nie wstrzymuj gniewu mego, nie wstawiaj się za nie.

To ja ci miasto daję z niemałym zmartwieniem.

Ze wszystkich miast pod słońcem i nieba sklepieniem

Najmilszy sercu memu Ilijon potężny

I król trojański Pryjam, i lud jego mężny;

Tam ofiary, tam święte czynią mi obrzędy

I wszystkie nieśmiertelnym należyte względy».

Na to Hera wielkimi oczyma wspaniała:

«Trzy miast kocham, tem sobie nad inne wybrała:

W Argos, w Sparcie, w Mykenach mam rozkosz jedyną,

Lecz gdy ci nienawistne będą, niechaj zginą…

Lecz niech i ja cierpię w chęciach mych zawodu,

Bom bogini, bom z tobą jednego jest rodu,

Jako córka Kronosa słusznie uwielbiona,

I stąd niemniej czci godna, żem Zeusa żona.

Wszyscy jednak twe berło najwyższe uznajem.

Odtąd my sobie chciejmy ulegać nawzajem:

Ty bądź dla mnie, ja będę uczynną dla ciebie,

A tak się naszej woli nic nie oprze w niebie.

Teraz zaś bez odwłoki daj rozkaz Atenie,

Niech zaszłą między ludy ugodę rozżenie²¹³;

Niech Troja z jej namowy, pomimo przymierzy,

Na Greki świeżą chwałą wyniosłe uderzy».

Takie były królowej Olimpu żądania.

Chętnie się do nich ojciec nieśmiertelnych skłania

I mówi do Pallady: «Bież²¹⁴, córo, bez zwłoki,

Gdzie i Grek, i Trojanin zajął plac szeroki,

I dokaż, że Trojanin, pomimo przymierzy,

Na Greki świeżą chwałą wyniosłe uderzy».

Tym słowem wrzącą z siebie Palladę podżega;

Wraz bogini z Olimpu śnieżystego zbiega.

----------------------------------------------------------------------------

²¹¹Hera (mit. gr.) — bogini niebios i macierzyństwa, żona i siostra Zeusa, w poemacie sprzyjająca Grekom.

²¹²na zniszczenie — dziś popr.: do zniszczenia.

²¹³rozżenąć — tu: zniszczyć.

²¹⁴bieżeć — biec.

----------------------------------------------------------------------------

Jak gdy zesłana gwiazda od Zeusa błyśnie,

W żeglarzach, w wojsku serca nagły przestrach ściśnie

Z niej tysiąc iskier pada i blask sypie złoty:

Tak się zniżała Pallas między zbrojne roty.

Wszystkich tam zadumienie objęło niezmierne,

I waleczne Trojany, i Greki pancerne;

Na dwie strony²¹⁵ ten widok rycerze tłumaczą:

«Ach! — mówią — znowu krwawe bitwy nam się znaczą,

Albo się też i pokój żądany odrodzi;

Wszak Zeus waśni ludzi i Zeus ich godzi».

Takie wnioski czynili Grecy i Trojanie,

Kiedy Pallas wpośrodku hufców zbrojnych stanie, Podstęp

Wydając się na twarzy mężnym Laodokiem;

Pandara między szyki bystrym śledzi okiem;

Postrzega bohatera, a przy nim rycerze

Od Ajzepu ściągnieni, przybrani w puklerze.

Do niego Pallas rzecze: «Synu Likaona,

Czy twoja, co ci rzeknę, prawica wykona?

Wypuść na Menelaja z łuku zgubną strzałę,

Pozyskasz stąd u Trojan znakomitą chwałę;

Od Parysa w nagrodę takiego uczynku

Wielkiego się spodziewać możesz upominku.

Czegóż by ten bohater mógł odmówić tobie,

Gdy z twej ręki Menelaj w smutnym legnie grobie?

Nuż więc, na króla Sparty puść grot zaostrzony;

A likijskiemu bogu²¹⁶, co łukiem wsławiony,

Ślubuj setne w ofierze jagniąt pierworody,

Gdy w ojczystej Zelei święte wrócisz grody».

Tak mówiła bogini, a chytra jej rada

Niebacznemu²¹⁷ mężowi do serca przypada.

Zatem świetny łuk bierze, ów łup okazały

Z dzikiego kozła, który gdy wyszedł ze skały,

Na zasadzce ukryty bohater nań galił²¹⁸

I ugodziwszy w piersi, na ziemię obalił.

Ten długie na szesnaście dłoni nosił rogi;

Przecudnie sztukmistrz umiał wykształcić²¹⁹ łup drogi:

Pyszny róg wystrugawszy, łuk z niego wyrobił

I oba jego końce złotem przyozdobił.

Ten łuk napina Pandar i do ziemi chyli;

Wierni go towarzysze tarczami okryli,

Aby go pierwej greckie nie postrzegły męże,

Niżeli zgubnym grotem Atryda dosięże.

Nie używaną jeszcze strzałę wziął w kołczanie,

Strzałę, co tylu bólów przyczyną się stanie,

Piórami nastrzępioną, raniącą straszliwie,

Umiejętnie na tęgiej nakłada cięciwie,

A likijskiemu bogu²²⁰, co strzela z daleka,

W dom wróciwszy, stugłową ofiarę przyrzeka.

Już grot wsparty na wierzchu, pierś dotyka żyły,

Gdy obwód skrzywił z wielkim natężeniem siły;

Szczękła struna, łuk warknął, a strzała skrzydlata,

-----------------------------------------------------------------------------

²¹⁵na dwie strony — na dwa sposoby, sprzecznie.

²¹⁶likijski bóg — Apollo.

²¹⁷niebaczny (daw.) — nieostrożny.

²¹⁸galić (daw., reg.) — czyhać.

²¹⁹wykształcić — tu: uformować.

²²⁰likijski bóg — Apollo.

-----------------------------------------------------------------------------

Okrutny cios niosąca na Greki wylata.

Lecz, Menelaju! Bogi pamiętne o tobie:

Pierwsza na pomoc Pallas w złej przybiegła dobie.

A jak matka z śpiącego dziecka muchę zgania,

Tak ona grot odpędza i ciebie zasłania.

Tam odwróciła strzałę, gdzie spięty pas złotem,

Drugim się stał kirysem²²¹ przed śmiertelnym grotem.

Jednak i tą przeszkodą nie był cios odparty;

I pas mocny, i kirys od strzały przedarty,

Nawet przeciw tysiącznym pociskom zasłona,

Blacha z miedzi została od niej zdziurawiona:

Dosięga ostrze ciała i skórę rozrywa,

Z niego zaraz krew na kształt purpury wypływa.

Jaką farbę z meońskiej²²² lub karyjskiej włości

Przebiegła robotnica słoniowej da kości,

Gdy ją w purpurze zmacza; tysiąc życzy sobie

Nabyć jej ku wspaniałej wędzidła ozdobie,

Lecz dla króla schowana w domu piękność taka,

Z której chwała dla jeźdźca, świetność dla rumaka:

Podobnie, Menelaju, czystej krwi płynienie

Zafarbowało twoje biodra i golenie.

Wzdrygnął się Agamemnon²²³, gdy krew postrzegł z rany,

I Menelaj sam został nie mniej pomieszany,

Ale nabiera serca, gdy widzi, że strzała

Kolcami²²⁴ w pas utkwiwszy, mało sięga ciała.

Z westchnieniem rzekł król, brata czule cisnąc w ręku.

Wokoło pełno wiernych towarzyszów jęku:

«Bracie, na zgubę twoją wszedłem w te umowy,

Dla Greków nadstawiwszy Trojanom twej głowy,

Gdy cię ranili zdrajcy, złamali przymierze.

Ale umowa w świętej uczyniona wierze

I wina poświęcenie, i prawic podanie,

I z ofiar krew rozlana próżno nie zostanie.

Jeśli pan nieba teraz nie karze tej zdrady,

To w przyszłości da pomsty okropne przykłady

Na ich głowy, na żony, na dzieci ją zleje.

Bo ja zawsze mam w sercu te pewne nadzieje,

Że przyjdzie dzień, gdy Pryjam i lud jego zginie,

A Ilijon się w smutnej zagrzebie ruinie…

Zeus obrażon tej zbrodni nie puści bezkarnie.

Lecz jeśli, Menelaju, ty byś zginął marnie,

Z jakim wtedy mi bólem i w jakiej ohydzie

Powracać się do Argów od tych brzegów przydzie…

A Menelaj go ciesząc: «Ukój ten żal srogi,

Nie trać serca i w wojsku nie rozszerzaj trwogi:

Bo nie wziąłem śmiertelnej rany od tej strzały;

Pas i kirys²²⁵, i blacha, te mnie ratowały».

«Najukochańszy bracie — król z jękiem odpowie

Ach! Żebyć uiścili te słowa bogowie!

Machaon²²⁶, lekarz biegły, z rany cię wyleczy

--------------------------------------------------------------------------

²²¹kirys — rodzaj pancerza osłaniającego korpus.

²²²meoński — pochodzący z Meonii, później określanej jako Lydia

²²³Agamemnon — syn Atreusa, króla Myken, wódz greckiej wyprawy przeciw Troi, brat Menelaosa, którego żona, Helena, została porwana przez Trojan, co dało początek wojnie.

²²⁴kolce — tu: haczyki na krawędziach grotu.

²²⁶Machaon — syn Asklepiosa, boga lekarzy.



[23.03.2026, Toruń]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz