Leśmian 2017

Leśmian 2017
autor: Jotka

O "kawiarence"


Wszystkie teksty opublikowane w "kawiarence"
automatycznie stają się własnością publiczną, a
autor ich nie żywi pretensji do:
- nieczytania ich,
- komentowania, jak się komu podoba,
- wykorzystywania ich wedle życzenia wykorzystującego,
- a nawet do podawania się za autora pozostawionych
w kawiarence gryzmołów, od czego piszącemu te słowa
przecie nie ubędzie, a co najwyżej go rozbawi

28 kwietnia 2016

PODPATRZONE, PODSŁUCHANE

Weźmy na ten przykład blondynki. Co te dziewczynki sobie myślą, kierując w twoją stronę znaczące spojrzenia. Ich oczy zdają się wyrażać absolutnie doskonałe zdziwienie, choć niektórzy dopatrują się w tych oczach czegoś zgoła innego. Otóż zalotne blondynki powróciły właśnie z suto zakrapianej solidnym alkoholem libacji. Powróciły i oto ich przepastne, nieco w mgle podtopione oczy roztaczają powłóczyste, nieostre spojrzenia. Założę się, że te ich oczy widzą podwójnie.
Po chwili trwania w takim stuporze odrętwienia, blondynki odwracają głowy i zaczynają poruszać szczękami, powoli, rytmicznie. Widać, że sprawia im to zasłużoną przyjemność. Ktoś powie, że przeżuwają gumę, która zapewne - tak sądzą - przywiera im do podniebienia, wypełnia policzki i ubytki w uzębieniu.
Ale cóż to za guma, której nie można przestać żuć? Czyżby nie traciła smaku?
Wreszcie blondynki kładą się na miękkim. Zwykle w promieniach wysokiego słońca, które zniechęca do spacerów, a zachęca do podejścia w stronę byle jakich krzewin, dających odrobinę cienia. Leżą zatem w półcieniu roznegliżowane, w bezustannym mieleniu ozorem, jak przystało na dobrze wychowane i towarzyskie panie.
- Wiesz, dla mnie to sama przyjemność tak leżeć, korzystając z zielonej, pozbawionej już wilgoci pościeli - mówi jedna.
- To prawda - przytakuje druga. - I jeszcze ten chłodzący ciało wiatr.
- I ta rozkosz, kiedy możesz sobie do woli poruszać szczęką - dopowiada pierwsza.
- A w takich chwilach - zauważa druga - nawet nie myślę o tym, że w końcu będę kiedyś wykorzystana i zrobią ze mną, co zechcą.
- Masz rację - mówi pierwsza - liczy się tylko tu i teraz.
- A tamten, co się nam tak przygląda. Popatrz, bezczelnie się na nas gapi.
- A niech się gapi - tłumaczy pierwsza drugiej. - Widocznie podobamy mu się - uśmiecha się i na chwilę odwraca głowę w stronę tego, kto patrzy, wysyłając mu kolejne zalotne spojrzenie.
Po chwili obie zauważają, że tamten odchodzi. Przymykają oczy, wystawiając głowy do coraz bardziej piekącego słońca.

A mnie chyba na zawsze pozostanie w pamięci ten wdzięczny obraz dwóch przesympatycznych białogłowych krówek rasy blonde d'Aquitaine prowadzących z sobą przemiłą rozmowę podczas przeżuwania soczystej kwietniowej trawy.

bydło mięsne blonde

[27.04.2016, Dobrzelin]

4 komentarze:

  1. No popatrz! nawet o krowach można poetycznie...
    Masz rację, te blondi piękne są i musiały nieźle Cię oczarować :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ponadto przepięknie pod obiektyw się ustawiają, choć powyższe zdjęcie akurat podkradłem z sieci :-)

      Usuń
  2. Od razu widać, że to nie polskie krowy- bo w Polsce tylko krowy z poznańskiego oraz góralskie są zawsze czyste, reszta raczej czystością nie grzeszy, co oczywiście nie jest winą krów.
    Miłego,;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anabell... te krówki są na mięsko i w takiej Francji one cały boży dzień spędzają na łace, a że często pada, to łąki czyściutkie i bogate w trawę, więc ubrudzić się nie maja prawa. A z tymi mlecznymi, co sporo czasu spędzają w pobliżu komórek jest gorzej... pozdrawiam

      Usuń